Ubierz „głupią” czapkę i jedz w spokoju. Restauracje walczą o klientów na różne sposoby!
Restauracja w Niemczech przygotowała dla swoich gości kapelusze, do których przyczepiła piankowe, basenowe rurki, żeby przypominać im o zachowaniu odległości. W Virginii na klientów lokalu czekają manekiny, dzięki którym mają nie odczuwać samotności. W Holandii pojawiły się zaś specjalne stoliki zamykane w „szklarniach”. Co jeszcze wymyślą restauracje, żeby móc przyjmować gości? Mamy nadzieję, że wiele! Ludzka kreatywność w czasach koronawirusa to jasny punkt pośród wszystkich złych wiadomości.
W czasach koronawirusa, z kryzysem mierzy się nie tylko branża turystyczna czy lotnicza, ale także gastronomiczna. Jednak, gdy kolejne państwa nieco luzują obostrzenia i powoli pozwalają otwierać się restauracjom, barom czy kawiarniom, te muszą sprostać jeszcze licznym wytycznym. I czasem robią to w bardzo kreatywny sposób!
Kapelusze nie pozwoliłyby utonąć, ale pozwalają zjeść
Jeśli na codzień lubicie odwiedzać nietypowe knajpki, to w tej na pewno bylibyście zachwyceni. Właściciele Cafe & Konditorei Rothe w Niemczech przygotowali bowiem dla swoich klientów specjalne kapelusze. Na nich zamontowano piankowe rurki basenowe, które zwykle pomagają w nauce pływania, a tym razem mają pomóc nie utonąć… w gąszczu obostrzeń. Nazywane potocznie „makaronami” elementy mają taką długość, by przypominać ludziom o zachowaniu odpowiedniego dystansu w stosunku do innych gości lokalu. I jak widać po komentarzach w sieci, goście lokalu są zachwyceni.
– Świetna sprawa dla tych, którzy nie stracili poczucia humoru w obecnej sytuacji – napisała Regicaro. – Może ktoś chciałby wykorzystać ten pomysł i przygotować model plażowy? – śmieje się Maria.
I choć nie wszystkim pomysł przypadł do gustu, to wielu potencjalnych klientów przyznało, że w obecnych czasach tylko poczucie humoru może uratować nasze nastroje i bardzo doceniają podejście kawiarni do tematu.
Manekin dotrzyma towarzystwa
Utrzymywanie społecznego dystansu i pilnowanie obostrzeń, może jednak sprawić, że goście restauracji poczują się bardzo samotni. Wiele osób przyznaje też wprost, że posiłek w pojedynkę nie sprawia im tyle przyjemności, co w towarzystwie.
Dlatego restauracja The Inn w stanie Wirginia postanowiła zapewnić gościom partnerów do stolika, którzy na 10000 procent nie przenoszą koronawirusa. I wcale nie chodzi o to, że wcześniej wykonują specjalne testy, a o to, że postanowili wykorzystać… manekiny.
– Zawsze miałem słabość do manekinów. Nigdy na nic nie narzekają – żartuje Patrick O’Connell, szef kuchni i właściciel restauracji w rozmowie z CNN. – Wszyscy teraz pragnęlibyśmy się spotykać i widywać z innymi ludźmi. Ale przecież nie wszyscy muszą być prawdziwi – dodał.
Oczywiście manekiny będą ubrane adekwatnie do wystroju restauracji. Ich stroje powstały we współpracy z lokalnym teatrem.
Szklarnie nie tylko na plażach
To oczywiście nie jedyny kreatywny pomysł, na jaki wpadły restauracje. Kilkanaście dni temu media społecznościowe obiegły zdjęcia z Holandii, na których widać było specjalnie zbudowane szklane boksy, w których kelner może zamknąć gości na czas wizyty w restauracji. Wyodrębnione miejsce, które przypominało coś w rodzaju szklarni, może pomieścić 2-3 osoby i pozwala odseparować się od innych gości, przy jednoczesnej możliwości obserwowania otoczenia.
Restauracja Mediametic ETEN w Amsterdamie, która stoi za całą sprawą, wyjaśniła jednak, że na początek testuje taką opcję jedynie wśród rodziny i przyjaciół lokalu. Nie brakowało jednak internautów, którym pomysł szalenie przypadł do gustu. Wielu z nich przyznało, że chętnie odwiedziłoby takie miejsce, chociażby ze względu na nietypowe rozwiązanie.
– Uczymy się obecnie, jak zorganizować sprzątanie, jak dobrze wykonywać wszystkie usługi, jak zabrać puste talerze, nie tracąc przy tym nic z elegancji, żeby klient mógł się czuć zaopiekowany nie mniej niż zawsze – tłumaczy Willem Velthoven w rozmowie z agencją Reuters.
Co zobaczymy w Polsce?
Biorąc pod uwagę, że już od 18 maja, także w Polsce restauracje, kawiarnie i bary będą mogły obsługiwać swoich gości w lokalach (a nie jak dotąd, serwując jedynie posiłki na wynos), pewnie czeka nas sporo podobnych, kreatywnych rozwiązań. Zgodnie z przepisami właściciele lokali gastronomicznych mogą gościć jedną osobę na 4 mkw., a pomiędzy stolikami ma być 2 metry odstępu. Obsługa musi mieć odzież ochronną – w tym rękawiczki i maseczki.
Co ciekawe, przy jednym stoliku mogą siedzieć jedynie rodziny lub osoby zamieszkujące to samo gospodarstwo. Wciąż nie wiadomo jednak, kto i w jaki sposób miałby to weryfikować.
źródło: fly4free.pl