Zaległy urlop. Został miesiąc, by wykorzystać wolne dni z 2018 r.

Nawet do 30 tys. zł kary może zapłacić pracodawca, który nie udzielił pracownikowi urlopu z puli dni wolnych za poprzedni rok. A czas na „odrobienie” zaległego wypoczynku mija z końcem września.

Do 30 września pracodawcy muszą wysłać na urlop pracowników, którzy nie wykorzystali wolnych dni przypadających im w 2018 r.

Wprawdzie urlop wypoczynkowy powinien być wykorzystany przez pracownika w roku, w którym nabył on do niego prawo, ale Kodeks pracy dopuszcza możliwość przesunięcia niewykorzystanych dni później. Urlop niewykorzystany w roku, w którym pracownik nabył do niego prawo, traktuje się jako urlop niewykorzystany.

Na udzielenie go pracownikom, pracodawcy mają czas do końca września. Kontrole Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) pokazują, że nie wszyscy szefowie są tego świadomi.

Urlop służy temu, by pracownik odpoczął, zajął się innymi aktywnościami. Prawodawca stoi na stanowisku, że wypoczynku nie da się zamienić na pieniądze, wobec czego firma nie może wypłacić pracownikowi ekwiwalentu za to, że zrezygnuje on z zaległego urlopu.

Umożliwienie pracownikowi pójścia na urlop, który powinien był wykorzystać rok wcześniej, jest niezgodne z prawem. W razie stwierdzenia takiego naruszania Państwowa Inspekcja Pracy może nałożyć grzywnę w wysokości od 1 tys. zł do aż 30 tys. zł.

źródło: wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *