Wizz Air zalicza falstart. Wznowił loty, ale… odwołuje większość z nich!

Węgierska linia wznowiła loty jako pierwszy duży przewoźnik w Europie, ale wiele wskazuje na to, że z dużymi problemami. Z danych serwisu OAG wynika, że w niektóre dni linia odwołuje nawet 90 procent zaplanowanych rejsów.

Wizz Air był w ostatnich tygodniach promykiem nadziei na europejskim niebie. Przewoźnik jako pierwsza duża linia w Europie wznowiła loty na większą skalę – przewoźnik wznowił kilkanaście tras m.in. z Budapesztu, Wiednia i Londynu, a także zapowiedział nowe połączenia. Wśród nich są też trasy z Polski, takie jak loty z Katowic do Abu Zabi czy ze Szczecina do Lwowa. A jednak wiele wskazuje na to, że węgierska linia zaliczyła 1 maja falstart i pospieszyła się ze wznowieniem lotów.

Jak wynika bowiem z cotygodniowego raportu firmy analitycznej OAG, węgierska linia w minionych dniach masowo odwoływała nawet po 90 procent zaplanowanych rejsów. Z czego to wynika? John Grant, czyli główny analityk OAG, wskazuje na to, że przewoźnik ogłosił wznowienie połączeń z bardzo krótkim wyprzedzeniem i nie dał pasażerom wystarczająco dużo czasu na wykupienie biletów. Efekt? Na wielu lotach samoloty były prawie puste, co skłaniało przewoźnika do decyzji o odwołaniach konkretnych rejsów.

Jednocześnie ekspert OAG wskazuje na to, że… do częstych odwołań rejsów powinniśmy się w nowej rzeczywistości przyzwyczaić, bo gdy inne linie wznowią loty, zapewne będą miały podobne problemy z oferowaniem.

Ale Wizz Air ma jeszcze jeden problem, o którym wspominał szef Wizz Aira, Jozsef Varadi. W rozmowie z BBC sprzed tygodnia stwierdził on, że na wielu trasach Wizz Air sprzedaje nawet 75 procent miejsc dostępnych w samolocie, jednak w rzeczywistości maszyny są wypełnione najwyżej w połowie, bo wielu pasażerów kupuje bilety i nie pojawia się na lotnisku. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, szczególnie kiepskie wyniki osiągały niektóre trasy z Wiednia czy Budapesztu, na które na lotnisku pojawiało się po kilku lub kilkunastu chętnych na lot pasażerów, choć sprzedanych biletów było więcej. Efektem tej sytuacji może być znaczące zredukowanie oferty przez węgierską linię i zawieszenie niektórych połączeń na stałe.

Dodatkowym kłopotem dla Wizz Aira jest też zapowiedziana przez Wielką Brytanię 14-dniowa kwarantanna dla wszystkich, którzy przylatują do tego kraju samolotem. Z całą pewnością wpłynie to negatywnie na zainteresowanie lotami z i do tego kraju.

Przypomnijmy, że kilkanaście dni temu Varadi twierdził, że Wizz Air może jeszcze w sierpniu zwiększyć swoje oferowanie do poziomu 60-70 procent z ubiegłorocznych wakacji. Trudno powiedzieć czy falstart węgierskiej linii sprawi, że linia zweryfikuje swoje plany – wysłaliśmy pytania w tej sprawie do przewoźnika i czekamy na odpowiedzi.

źródło: fly4free.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *