Wirus w Chinach. Polak o życiu w zablokowanym mieście

Koronawirus w Chinach przewrócił do góry nogami życie mieszkańców. W związku z wybuchem epidemii wirusa w chińskim mieście Wuhan władze zaleciły, by ludzie nie opuszczali miasta od czwartku do odwołania. Zawieszono wszelki transport publiczny, a biblioteki, muzea i teatry ograniczają działalność i odwołują imprezy i spektakle. Do teraz liczba zarażonych wzrosła przekroczyła 500, a 19 osób zmarło. – Ulice opustoszały, mieszkańcy spędzają wolny od pracy czas w domach – relacjonuje w rozmowie z Onet Podróże Polak mieszkający w Wuhanie.

  • Miasto Wuhan zostało zablokowane. Wstrzymano wszystkie loty, pociągi pasażerskie, autobusy miejskie, metro i promy pasażerskie z i do miasta
  • Student Kacper przyjechał z Pekinu do Wuhanu, żeby spędzić Chiński Nowy Rok (24 stycznia) ze swoją dziewczyną. W rozmowie z Onet Podróże relacjonuje sytuację związaną z koronawirusem
  • Polak mieszkający w Chinach zwraca uwagę, że szpitale są przepełnione, ludzie z podejrzeniem wirusa leczą się w domu
  • Polskie MSZ apeluje o śledzenie informacji dotyczących wirusa jeśli ktoś wybiera się w rejon Azji, ponieważ poza Chinami nowy koronawirus został już wykryty również w Tajlandii, Japonii, Korei Południowej, Hongkonku i USA

Sytuacja nie tylko w Wuhan, ale i w całych Chinach jest bardzo napięta. Rząd zwrócił się do mieszkańców 11-milionowego Wuhan, aby nie opuszczali miasta, chyba że zaistnieją szczególne okoliczności. Epidemia koronawirusa w Chinach sprawiła, że wstrzymano wszystkie loty, pociągi pasażerskie, autobusy miejskie, metro i promy pasażerskie z i do Wuhanu. Co więcej, jak poinformował Reuters, szczególne środki ostrożności wprowadzono w kolejnym mieście – władze 7,5-mln Huanggang zdecydowały się zawiesić połączenia komunikacji miejskiej i kolejowej.Zalecono zrezygnować ze wszelkiej działalności wymagających dużych zgromadzeń ludzi. Odwołuje się wycieczki, Chińczycy noszą maski na twarzach. Jak wygląda sytuacja w Wuhan?

Koronawirus w Chinach. Relacja Polaka: ulice opustoszały, szpitale są przepełnione

– Mieszkam na co dzień w Pekinie, ale do Wuhan przyjechałem tydzień temu na święta do mojej dziewczyny, która jest Chinką i stąd pochodzi. Byłem tutaj już kilka razy w ciągu ostatniego 1,5 roku. Wiele rządowych informacji wycieka do mediów. Jakoś dwa tygodnie temu władze zaczęły podejmować środki zabezpieczające miasto, teraz doszło do pewnej eskalacji, ponieważ miasto i cały region zostały zablokowane od całości Chin. Nie można wjeżdżać i wyjeżdżać. Wszystkie środki komunikacji zostały wyłączone z ruchu. Można przemieszczać się tylko na piechotę i taksówkami. Co ważne, najbliższy czas związany jest z celebracją Chińskiego Nowego Roku, który jest zarazem największym świętem w Chinach, jak i momentem największej migracji ludzi na świecie. Chińczycy wracają do swoich domów, odwiedzają rodziny. W związku z tym Wuhan, który jest epicentrum tej epidemii, postanowiono zablokować – relacjonuje z Wuhanu Polak.

– Ludzie wykupują maseczki, nawet trudno je teraz dostać. Ulice opustoszały, mieszkańcy spędzają wolny od pracy czas w domach. Jeszcze kilka dni temu miasto żyło jak każde inne. W sklepach jest puściej na półkach, ale na razie nie ma problemu z dostępem do żywności. Nie ma też problemu z zamawianiem jedzenia do domu. Panuje raczej spokojna atmosfera, chociaż ja dostaje informacje, że wokół są ludzie zarażeni. Niektórzy muszą leczyć się w domu i tylko raz dziennie przychodzić do szpitala po szczepionkę, bo szpitale są przepełnione i nie ma nawet miejsca przebadać ludzi. Nie można dać się jednak zwariować, sklepy są otwarte i usługi dostępne. Po prostu trzeba uważać i się nie narażać – podsumowuje.

– Chiny mają pięć takich kluczowych punktów na mapie: Pekin – stolica, Shanghaj na Wschodzie, na południu Kanton (Guangdong), Chongqing i w centralnej części Wuhan, który jest trochę jak Warszawa w Polsce. Każda z tych aglomeracji ma powyżej dwudziestu milionów mieszkańców – wyjaśnia mieszkający w Wuhanie Kacper i dodaje, że obecnie prowadzi się politykę, która zakłada rozwój każdego miejsca w Chinach. – Rząd chciałby wyrównać różnice, które szczególnie widoczne są między rozwiniętym wybrzeżem a zachodem. W Wuhanie inwestuje się w m.in. infrastrukturę. Metro jest na europejskim poziomie. Znajdują się tam największe budynki w Chinach. Jest to niesamowita metropolia, która ma duże znaczenie, ponieważ łączy wszystkie części Chin. Jeśli chodzi o turystykę, nie jest to kluczowe miejsce, natomiast znajduje się tam bardzo wiele jezior, co sprawia, że mieszkańcy z regionu odwiedzają to miasto – mówi w rozmowie z Onet Podróże student.

Podczas rewolucji w Chinach w XX – wieku miasto miało duże znaczenie. Co więcej, wiele zachodnich firm, szczególnie francuskich i niemieckich ma tam swoje siedziby. Jeśli chodzi o Polaków, to nie sądzę, że jest ich więcej niż kilkudziesięciu – opowiada.

Polka mieszkająca w Chinach: Wuhan jest już zamknięty i autostrady w prowincji Hubei również

– Wuhan to duże miasto, mieszka tam 11 mln osób. Jeśli chodzi o turystykę, to jest raczej mało popularnym kierunkiem wśród Polaków, ale dosyć ważnym hubem transportowym. Z tego, co śledzę w wiadomościach, Wuhan jest już zamknięty i autostrady w prowincji Hubei również. Znajomym udało się przylecieć do Pekinu, ale 95 proc. lotów zostało odwołanych – relacjonuje Agata, która studiuje i pracuje w oddalonym o ponad tysiąc kilometrów od Wuhanu, Pekinie.

– Jeśli chodzi o Pekin, to jest daleko od Wuhanu, ale zostało już wykrytych 14 przypadków zapalenia płuc spowodowanego tym wirusem, generalnie wszyscy o tym mówią, ale jutro już zaczynają się święta, więc większość osób jest w domu – tłumaczy Polka w Chinach.

Jak dodaje, maseczki kupowane są na potęgę. Chińskie media informują, że w pekińskim metrze co godzinę będzie przeprowadzana dezynfekcja urządzeń kontroli bagażu. Polka wyjaśnia, że w metrze w Chinach są podobne do tych na lotniskach urządzenia skanujące torebkę czy plecak. – Na bieżąco sytuacja raportowana jest w lokalnych mediach – mówi.

Koronawirus w Chinach. Jak rozprzestrzenia się wirus?

– Można wymienić trzy czynniki, które sprawiają, że miejsce, z którego rozpoczęły się zachorowania jest niefortunne – mówi nam dr Joanna Wardęga z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego – Wuhan to liczące 11 milionów mieszkańców miasto, położone w centrum najgęściej zamieszkanego regionu Chin. Jednocześnie jest to ważny węzeł komunikacyjny, w którym krzyżują się linie szybkich kolei. A co najważniejsze, ta pora roku, czyli tuż przed Chińskim Nowym Rokiem, sprawia, że Chińczycy masowo wyruszają w podróże do domów rodzinnych, aby wspólnie spędzić święta. W ubiegłym roku odbyli ponad 3 miliardy podróży, można przyjąć, że statystycznie każdy z ok. 1,4 miliarda Chińczyków gdzieś pojechał i wrócił. Dzisiaj miasto zostało odcięte od masowej komunikacji, ale miliony ludzi już się przemieszczają. I wprawdzie Wuhan zwykle nie znajduje się na trasach wycieczek z Polski, ale wirus dotarł już do innych chińskich miast. Należy też sobie uświadomić, że Chińczycy stanowią najliczniejszą podróżującą nację na świecie. Okres Chińskiego Nowego Roku to czas wzmożonego ruchu turystycznego, co przyczyni się do dalszego rozprzestrzeniania wirusa. Nie sądzę, by nawet szczegółowe pomiary temperatur u podróżnych wiele tu pomogły. Na szczęście, naukowcy uważają, że wirus jest mniej groźny niż SARS czy MERS – wyjaśnia.

Koronawirus w Chinach. Stanowisko polskiego MSZ

Na terenie Unii Europejskiej podniesiono poziom zagrożenia koronawirusem z niskiego do umiarkowanego. Polskie MSZ zamieściło na swojej stronie komunikat, w którym ostrzega przed zagrożeniem wirusem.

„W mieście Wuhan w Chinach odnotowano serię zachorowań wywołanych koronawirusem 2019-nCoV. Podobne przypadki miały miejsce także w innych krajach. Ze względu na obchody Chińskiego Nowego Roku należy liczyć się ze zwiększonym ruchem osób w całym kraju, co może przyczynić się do dalszego rozprzestrzeniania wirusa. MSZ apeluje o śledzenie bieżących doniesień nt. wirusa 2019-nCoV przed podjęciem decyzji o wyjeździe w region Azji, w szczególności Azji Południowo-Wschodniej. Najbardziej aktualne i wiarygodne komunikaty można znaleźć na stronach Światowej Organizacji Zdrowia oraz Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób. Rekomendujemy także obserwowanie komunikatów międzynarodowych portów oraz linii lotniczych, które podejmują własne działania prewencyjne” – czytamy na stronie.

Zalecenia dla podróżujących

Zaleca się unikanie bliskiego kontaktu z osobami chorymi, w szczególności z objawami ze strony układu oddechowego; unikanie odwiedzania rynków/targów lub innych miejsc, w których znajdują się żywe lub martwe zwierzęta i ptaki; unikanie kontaktu ze zwierzętami, ich wydalinami lub odchodami oraz przestrzeganie zasad higieny rąk. Podróżni, którzy mają ostre objawy ze strony układu oddechowego, a przebywali w Wuhan, powinni zgłosić się do lekarza i przekazać informację o historii podróży do tego miasta.

Jak informuje na swoim Twitterze blogerka Weronika Truszczyńska, są ostrzeżenia, żeby nie kupować masek z niepewnych źródeł, czyli większości „znajomych” na „WeChacie”(komunikator używany w Chinach). „Sprzedawcy twierdzą że to najlepsze maski z importu i w ogóle, a w większości to jakieś chałupnicze g**no, na którym pan Wang nadrukował sobie „Made in Germany” – czytamy na jej profilu.

WHO

Jak podaje agencja Reutera, dzisiaj ma zapaść decyzja Światowej Organizacji Zdrowia odnośnie ogłoszenia Stanu Zagrożenia Zdrowia Publicznego o Znaczeniu Międzynarodowym (PHEIC). Stan Zagrożenia oznacza nadzwyczajne zdarzenie, które może stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego innych państw poprzez rozprzestrzenianie się choroby na skalę międzynarodową lub ewentualnie wymagające skoordynowanej interwencji międzynarodowej.

Atak wirusa na świecie

Nowy koronawirus został wykryty nie tylko w Chinach, ale i Tajlandii (Turysta walczy o życie w Tajlandii. Zaraził się groźnym wirusem), Korei Południowej, Japonii i USA (Pierwszy przypadek wirusa z Chin poza Azją. Mężczyzna miał zakazić się w Chinach), a podejrzenie zarażenia pojawiło się w Meksyku. Komisja Europejska zwołała w tej sprawie specjalny Komitet ds. Bezpieczeństwa Zdrowia, złożonego z przedstawicieli państw członkowskich.

Śmiertelny wirus

Niebezpieczny wirus jest podobny do wirusa Syndrom Ostrej Niewydolności Oddechowej SARS, który w 2000 r. zabił ponad 800 osób. Pierwsze przypadki choroby zanotowano w Chinach, w grudniu 2019. Na początku roku wirus zaczął się rozprzestrzeniać w Azji Południowo – Wschodniej. W związku ze zbliżającym się Chińskim Nowym Rokiem (24 stycznia), który jest największym świętem w Chinach, wirus może jeszcze bardziej się rozprzestrzenić.

Główny Inspektorat Sanitarny poinformowało, że źródło infekcji nie jest znane i dlatego zakłada się, że może ono nadal być aktywne i prowadzić do kolejnych przypadków zakażeń.

Objawy choroby obejmują gorączkę, trudności w oddychaniu, a także nacieki w płucach. Światowa Organizacja Zdrowia przesłała do szpitali na całym świecie wytyczne, dotyczące zapobiegania zarażeniom i ich kontroli. Lotnisko Chopina również jest przygotowane na zagrożenia związane z nowym koronawirusem.

Źródło: PAP, MSZ, Onet, Reuters

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *