Turysta chciał zrobić lepsze zdjęcie, przeszedł przez barierkę i wpadł do… wulkanu

Zabezpieczenia na trasach turystycznych zwykle spełniają swoją rolę i chronią przed niebezpieczeństwem. Kiedy jednak świadomie ktoś postanawia je przekroczyć, może się to skończyć tragicznie.

Najnowszy przypadek niepoważnego podejścia do przepisów miał miejsce na Hawajach. Pewien mężczyzna postanowił oddalić się od grupy i przejść przez barierkę oddzielającą trasę od krawędzi kaldery. Chciał podejść jak najbliżej urwiska, jednak poślizgnął się, stracił równowagę i runął 23 metry w dół. Podróżujący z nim turyści od razu wezwali pomoc. Dzięki nim ekipa ratunkowa zjawiła się w błyskawicznym tempie i można było rozpocząć akcję poszukiwawczą i ratunkową.

Mężczyznę znaleziono na dnie kaldery wulkanu. Według oficjalnej informacji przedstawiciela Parku Narodowego Hawajskich Wulkanów, turysta przeżył, ale z bardzo ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. Akcja ratunkowa trwała godzinę, ze względu na trudny charakter terenu. Ratownicy przy użyciu lin usiłowali wciągnąć go na górę w bezpieczne miejsce. Kiedy wreszcie to się udało, poszkodowanego przetransportowano do helikoptera, który zabrał go do szpitala.

Oprócz poważnych uszkodzeń ciała, mężczyzna być może będzie musiał zapłacić grzywnę lub nawet stanąć przed sądem za swój nierozsądny czyn. Towarzyszący mu podczas wycieczki ludzie twierdzą, że chciał zrobić ciekawsze niż inni zdjęcie, dlatego zdecydował się na wyjście poza szlak. To nie pierwszy (ani zapewne nie ostatni) przypadek, kiedy chęć zrobienia zdjęcia przyczynia się do tragedii.

źródło – tanie-loty.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *