Tani przewoźnik odwołuje kolejne loty. „Możemy mieć obawy, czy to koniec”

Skala odwołań, którą zafundował pasażerom irlandzki przewoźnik chyba zaskoczyła wszystkich. Ryanair poinformował w środę o zawieszeniu 18 tysięcy połączeń w sezonie zimowym 2017/2018. – Patrząc jak wygląda cała procedura oraz komunikacja ze strony Ryanaira możemy mieć obawy, czy to jest koniec odwołań.

Z rozkładu, obowiązującego od listopada 2017 roku do marca 2018 roku, znikną między innymi loty z Wrocławia i Gdańska do Warszawy (Lotnisko Chopina), a także niektóre loty międzynarodowe z Katowic oraz Modlina. Łącznie chodzi o 18 tysięcy połączeń.

Przypomnijmy, że pasażerom którym odwołano lot lub w przypadku gdy ich lot jest opóźniony przysługuje odszkodowanie !

Patrząc jak wygląda cała procedura odwołań oraz komunikacja ze strony Ryanaira możemy mieć obawy, czy to koniec odwołań. Ponieważ 18 tysięcy lotów, które już teraz zostały odwołane, to może być początek. Nie wiemy, czy za kilka tygodni nie dowiemy się jako pasażerowie o tym, iż kolejne połączenia z siatki Ryanaira będą zlikwidowane.

– Firmę do października, odwołanie lotów, kosztuje 50 milionów euro. Mówimy o voucherach oraz rekompensatach i to nie jest początek strat, co może mieć wpływ na kondycję całej firmy – wskazuje gość Roberta Stanilewicza.

Oficjalnym powodem odwołanych lotów przez Ryanaira miały być błędnie zaplanowane urlopy, przez co tani przewoźnik nie dysponuje wystarczającą liczbą pilotów, aby obsłużyć wszystkie połączenia. Wpływ na to mogło mieć jednak również przejście 140 pilotów i innych pracowników linii do konkurencyjnej firmy – Norwegiana.

źródło – tvn24bis.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *