Sytuacja na rynku lotniczym ma wrócić do normy dopiero w 2022! Dane od IATA

Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) opublikowało analizę obecnej sytuacji, z której wynika, że linie lotnicze mają szansę wrócić do normalności sprzed pandemii dopiero w połowie 2022 roku.

2022 rok odnową dla przewoźników

Tendencja wzrostowa będzie widoczna na wykresach latem bieżącego roku i przez kolejne 12 miesięcy będzie coraz lepiej. Później przewidywany jest spadek tempa wzrostu, jednak przekroczy on poziom z 2019 roku po 3 latach. Jak informuje Rynek Lotniczyciekawy wykres przedstawia również zaangażowanie światowych rządów w ratowanie własnych gospodarek, co nie pozostaje bez wpływu na branżę lotniczą. Tu liderami są Niemcy i Włochy. Za nimi Wielka Brytania i Japonia i w dalszej kolejności Francja i Australia.

Po otwarciu krajów początkowe podróże będą korzystne jedynie na trasach krótkodystansowych. Odbicie spodziewane jest w drugiej połowie bieżącego roku i dobije do poziomu 1950 km na pasażera w połowie 2021 roku. Jak pisaliśmy wcześniej następnie będzie spadać przez kolejne dwanaście miesięcy, co może oznaczać znów zwiększenie liczby zakażeń wirusem COVID-19. To wszystko jak wynika z analizy do czasu aż nie zostanie opracowana szczepionka. Wtedy miałby nastąpić stały wzrost.

Na krajowych trasach proces odnowy będzie w miarę szybki. Za to międzynarodowe podróże lotnicze mogą nie wrócić do poziomu sprzed pandemii jeszcze nawet w latach 2023–24.

W komunikacie IATA i ACI EUROPE czytamy:

IATA i ACI EUROPE w pełni popierają wytyczne KE, które zapewniają państwom UE kompleksowe i wyraźne ramy dotyczące zniesienia obecnych ograniczeń w podróżowaniu i na granicach oraz przywrócenia łączności lotniczej. Czas jest obecnie kluczowy, ponieważ sytuacja epidemiologiczna w Europie zaczęła się poprawiać, a turystyka i lokalne gospodarki w całej Europie pilnie potrzebują pozytywnych działań, aby rozpocząć niezwykle ważny sezon letni.

źródło: tanie-loty.com.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *