Sprawdzajcie, do jakiego samolotu wsiadacie! Mężczyzna przez pomyłkę poleciał nie tam, gdzie chciał

Różne zdarzają się w życiu człowieka pomyłki. Jednak niektóre z nich potrafią bardzo zaskoczyć. Na przykład jeśli wsiadając do samolotu myślisz, że wylądujesz w Cagliari na Sardynii, a wysiadasz w Bari, setki kilometrów od celu swojej podróży.

Właśnie taka sytuacja przytrafiła się pasażerowi linii Ryanair. Włoch miał kupiony bilet z Pizy na Sardynię, jednak z jakiegoś powodu pomylił bramki i wsiadł do niewłaściwego samolotu. Zorientował się dopiero podczas lądowania, kiedy krajobraz za oknem zupełnie nie zgadzał się z tym, czego się spodziewał. I choć Bari jako takie jest cudownym miejscem, to w tym przypadku nie miało to większego znaczenia. Mężczyzna wpadł w gniew i zaczął się kłócić ze stewardesami.

Do Cagliari Włoch leciał w konkretnym celu – jego przyjaciel był ciężko chory. Bilet kosztował go 400 euro i nie miał więcej pieniędzy na rezerwowanie kolejnego lotu. Dodatkowo zależało mu na czasie, więc emocje wzięły górę. Uspokojeniu nie pomógł fakt, że stewardesy zarzuciły mu roztargnienie i obarczyły winą za pomylenie bramek. Mężczyzna z kolei twierdził, że przede wszystkim nikt nie powinien go przepuścić przez bramkę ani tym bardziej wpuścić do niewłaściwego samolotu.

Jak donosi La Repubblica, Ryanair już rozpoczął własne śledztwo w tej sprawie. Samolot do Cagliari był opóźniony, a bramki na oba loty przewoźnika znajdowały się tuż obok siebie. Już wystosowano prośbę do operatora naziemnego, by taka sytuacja więcej się nie powtórzyła. My z kolei możemy jeszcze zasugerować, żeby samemu sprawdzać swój bilet i nie zdawać się jedynie na pracowników przewoźnika. Lepiej upewnić się dwa razy niż później wylądować nie tam, gdzie się chciało.

źródło – tanie-loty.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *