Samoizolacja? A gdzie tam! Tatry w weekend odwiedziło 18 tys. osób, nad morzem wcale nie lepiej

Piękna pogoda, zmęczenie siedzeniem w domu i przedłużająca się blokada turystyki sprawia, że coraz więcej osób korzysta z poluzowania obostrzeń i zażywa wypoczynku na świeżym powietrzu. W miniony weekend Tatry odwiedziło ponad 18 tys. turystów. Nad morzem też nie brakowało tłumów.

Tatrzański Park Narodowy opublikował statystyki dotyczące ostatniego weekendu. Zgodnie z informacjami parku, Tatry odwiedziło przynajmniej 18 tysięcy turystów. Jednak w rzeczywistości ludzi na pewno było więcej, bo dane udostępniane przez Tatrzański Park Narodowy nie uwzględniają wejść do Doliny Chochołowskiej i wjazdów kolejką na Kasprowy Wierch. Najbardziej popularnym dniem okazała się być sobota, 9 maja. To wtedy na szlaki wyszło aż 8215 osób.

Gdzie więc było najtłoczniej? Tutaj nie ma raczej zaskoczenia, bo jak zwykle wśród turystów króluje szlak do Morskiego Oka. W sumie przez weekend pojawiło się tam 6225 osób. Na drugie miejsce wskoczyła Dolina Kościeliska, która w tym samym czasie przyciągnęła 2987 osób.

I choć w samym wyjściu na szlak nie ma nic złego, bo nie bez powodu Tatry są otwarte, to zachowanie turystów pozostawia wiele do życzenia.

– Nasze obserwacje nie napawają optymizmem. Część osób stosuje się do zaleceń, ale wielu turystów je lekceważy. Wprawdzie w lasach nie ma obowiązku zasłaniania nosa i ust, warto je jednak zasłonić, kiedy widzimy, że wokół jest dużo ludzi. A tak właśnie było w ten weekend na najpopularniejszych szlakach. Jest też duży problem z zachowaniem społecznego dystansu. Apelujemy o rozwagę. Pamiętajmy, że w Tatry przyjeżdżają ludzie z całej Polski – mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. – Wraca również problem śmiecenia, niestety znajdujemy na szlakach nowy typ śmieci – maseczki jednorazowe. To dobrze, że ktoś zdecydował się maseczkę wziąć, należy ją jednak wynieść ze sobą.

Jednocześnie dyrektor TPN poinformował, że choć do pilnowania turystów oddelegowano odpowiednie służby, to wszyscy starali się skupiać na pouczeniach i informowaniu ludzi niż wystawianiu mandatów. Zapewnia jednak, że po spotkaniu sztabu kryzysowego została podjęta decyzja o bardziej stanowczych interwencjach.

I choć może się wydawać, że wszyscy spragnieni wycieczek ruszyli w Tatry, to nic bardziej mylnego. Tłumy pojawiły się też nad morzem czy w Bieszczadach. Chociaż trzeba przyznać, że akurat Bieszczadzki Park Narodowy podziękował turystom za odpowiedzialne zachowanie podczas weekendu i poinformował, że większość osób stosowała się do obostrzeń i zaleceń.

Nad morzem o takie pochwały było już zdecydowanie trudniej. Bardzo dużo turystów pojawiło się m.in. w Trójmieście, ale także Krynicy Morskiej, Dziwnowie, Chałupach czy Mielnie. Przy wielu lodziarniach tworzyły się kolejki, a wielu klientów zachęconych słoneczną pogodą i wakacyjnym klimatem, nieco zapominała o podstawowych zasadach ochrony – jak chociażby zakrywaniu ust i nosa czy utrzymywaniu dystansu. Jak donosiły lokalne media, w sobotę 9 maja, znana i lubiana trasa rowerowa z Koszalina do Mielna była dosłownie zapchana przez korzystających z dobrej pogody turystów i mieszkańców.

źródło: fly4free.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *