Ryanair zapowiada bardzo tanie latanie i… najtrudniejszy rok w historii!

Irlandzka linia chce w ciągu trwającego roku fiskalnego przewieźć 80 mln pasażerów – to prawie 2 razy mniej niż jej oryginalne prognozy! Przewoźnik pochwalił się też wynikami finansowymi – za zeszły rok jest dobrze, ale tylko w tym kwartale linia straci przynajmniej 200 mln EUR. Jednocześnie linia twierdzi, że w najbliższych miesiącach w Europie rozszaleje się wojna cenowa.

Gdyby patrzeć tylko na zakończony z końcem marca rok fiskalny, to można byłoby stwierdzić, że za Ryanairem jest bardzo dobry rok – przewoźnik zarobiła na czysto 1,002 mld EUR (wzrost w skali roku o 13 procent) i przewiózł 148,6 mln pasażerów (wzrost o 4 procent). A jednak zdecydowaną większość prezentacji dotyczącej raportu rocznego zajęły przewidywania dotyczące bieżącego roku, który z powodu pandemii koronawirusa może być dla przewoźnika bardzo zły.

Przypomnijmy, że w połowie marca Ryanair uziemił prawie wszystkie swoje samoloty i zawiesił większość tras. I choć irlandzka linia planuje wznowić loty w lipcu, to jednak wciąż w dość ograniczonym zakresie, co jednocześnie przełoży się też na wyniki, jakie firma będzie osiągała. Spójrzmy na dane o liczbie pasażerów: w okresie od lipca do końca września Ryanair planował przewieźć 44,6 mln pasażerów – obecnie liczy, że może to być maksymalnie połowa tej liczby. Ryanair spodziewa się zresztą, że w ciągu 12 miesięcy przewiezie zaledwie 80 mln pasażerów, podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu liczył na przewiezienie 154 mln ludzi. Jednocześnie jest to prognoza niższa o 20 procent od tej sprzed tygodnia, gdy irlandzka linia spodziewała się przewiezienia 100 mln pasażerów.

Jednocześnie Ryanair spodziewa się też ogromnych strat finansowych – w obecnie trwającym kwartale (od kwietnia do końca czerwca) przewoźnik spodziewa się, że będzie 200 mln EUR na minusie, prognozy na kolejne kwartały na razie nie są znane.

Irlandzka linia nie jest jednak optymistyczna: przewoźnik przyznał, że nie będzie występował ani nie otrzyma żadnej pomocy publicznej, jednak w najbliższych miesiącach linia będzie konkurować z przewoźnikami, którzy otrzymają ogromne państwowe wsparcie. W efekcie czeka nas wojna cenowa, bo linie te będą sprzedawały bilety znacznie poniżej ich nominalnej wartości.

źródło: fly4free.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *