Ryanair w formie: “Każdemu z was zabierają 200 euro! Za tę kasę kupicie u nas 5 biletów!”

Irlandzka linia ruszyła na zapowiadaną wcześniej krucjatę przeciwko wielomiliardowej pomocy publicznej dla narodowych przewoźników. Ryanair zapowiedział skargi do Komisji Europejskiej na pomoc Niemiec dla Lufthansy i Holandii dla KLM. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie Michael O’Leary, który nie byłby sobą, gdyby nie wywołał pewnej kontrowersji.

Jak obiecali, tak robią: Ryanair już w kwietniu zapowiadał, że będzie starał się blokować wszelkie decyzje rządów, dotyczące pomocy publicznej dla linii lotniczych. I tak właśnie robi: tuż po ogłoszeniu, że Lufthansa otrzyma 9 mld EUR państwowej pomocy, a holenderski KLM 3,4 mld EUR, Ryanair ogłosił, że złoży w tej sprawie protest.

– To spektakularny przykład bogatego państwa, które ignoruje traktaty unijne (…) Pod pretekstem COVID-19 niemiecki rząd daje Lufthansie 9 mld EUR, podczas gdy nawet sam prezes tej linii mówi, że te pieniądze nie są mu potrzebne – komentuje w swoim stylu Michael O’Leary, kontrowersyjny szef grupy Ryanair.

Jak dodał, pieniądze niemieckich podatników pójdą na to, by przepędzić z rynku mniejszych rywali, zgodnie “z przerażającą historią antykonkurencyjnych zachowań Lufthansy”. Także w innych krajach – jako przykład Ryanair wymienia Austrię, gdzie “na pomoc” należącej do Lufthansy linie Austrian Airlines władze chcą wprowadzić minimalną cenę biletu lotniczego w cenie 40 EUR.

“Ta pomoc publiczna, podobnie jak inne takie przypadki w innych krajach będzie miała bardziej dewastujący wpływ na branżę lotniczą w Europie niż pandemia koronawirusa” – czytamy w komunikacie.

Ale jeszcze mocniej O’Leary wypowiada się w sprawie pomocy publicznej dla holenderskiej linii KLM.

“Każdemu z was zabierają z kieszeni 200 euro”

Krytykując decyzję Komisji Europejskiej, która zgodziła się na udzielenie 3,4 mld EUR pomocy publicznej przez holenderski rząd dla linii KLM, O’Leary nie gryzie się w język – w przeliczeniu na jednego mieszkańca tego kraju to 200 euro, które z własnej kieszeni zapłaci każdy obywatel Holandii, niezależnie od tego czy to mężczyzna, kobieta czy dziecko.

-16 lat po przejęciu KLM przez linię Air France, każdy obywatel Holandii musi zapłacić po 200 EUR na głowę, by uratować ten mariaż, podczas gdy każdy Francuz zapłaci tylko 100 EUR. To kiepska oferta dla “narodu kupców”, który słynie z tego, że lubi pouczać inne kraje UE na temat reguł fiskalnych, ale nie ma problemu z tym, by samodzielnie łamać te zasady i subsydiować KLM. (…) Za te 200 EUR dopłaty każdy obywatel Holandii mógłby kupić sobie 5 biletów na loty Ryanairem, zamiast dopłacać za nieudolność i brak efektywność linii Air France-KLM – mówi Michael O’Leary, cytowany w oficjalnym komunikacie Ryanaira.

Ryanair zapowiedział, że w sprawie obu tych decyzji złoży oficjalny protest w Komisji Europejskiej.

źródło: fly4free.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *