Ryanair straszył pasażerów wpisem na “czarną listę”, bo ci… chcieli odzyskać swoje pieniądze!

Część pasażerów, którzy chcieli odzyskać swoje pieniądze za odwołane loty, korzystając z metody chargeback, była zastraszana przez pracowników Ryanaira. Mieli im oni grozić wpisaniem na czarną listę i zakazem lotów w przyszłości – pisze brytyjski serwis MoneySavingExpert. Ryanair tłumaczy, że stało się tak… przez pomyłkę.

Ktokolwiek miał zaplanowany lot w okresie pandemii koronawirusa i próbował odzyskać pieniądze od Ryanaira, ten z pewnością potwierdzi, że komunikacja z irlandzkim przewoźnikiem w ostatnim czasie to prawdziwa szkoła życia i cierpliwości. Vouchery, zwroty, mylące komunikaty, tajemnicza kolejka, w której muszą się zarejestrować pasażerowie chcący zwrotu pieniędzy i zapewnienia, że na pewno je dostaną, “gdy skończy się koronawirus”. Teraz do listy sztuczek Ryanaira należy dopisać kolejną – brytyjski serwis konsumencki informuje, że pracownicy Ryanaira grozili części pasażerów wpisaniem na “czarną listę”, jeśli ci zdecydują się na skorzystanie z chargebacku, czyli zwrotu środków za transakcję na naszą kartę płatniczą, realizowaną przez bank.

W skanach kilkunastu rozmów z czatu linii, do których dotarł serwis, możemy przeczytać, że według pracowników Ryanaira chargeback to “oszustwo”. A korzystanie z tej procedury może sprawić, że pasażerowie nie będą mogli w przyszłości korzystać z lotów Ryanairem.

Co na to irlandzka linia? Ryanair początkowo dementował te informacje, jednak gdy redakcja przedstawiła dowody, irlandzka linia stwierdziła, że doszło do pomyłki ze strony pracowników.

– Chargeback nie jest uznawany przez nas za oszustwo, a Ryanair umieszcza na czarnej liście tylko tych pasażerów, co do których potwierdza się oskarżenie dotyczące oszustwa – informuje biuro prasowe irlandzkiej linii.

źródło: fly4free.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *