Polska i 11 innych krajów UE chcą, by linie nie musiały nam zwracać gotówki za odwołane loty

Rośnie koalicja krajów, które chcą nakłonić Komisję Europejską do zmiany przepisów. Po zmianach w ich myśl linie lotnicze w ramach rekompensaty za odwołane loty z powodu koronawirusa mogłyby nam oddawać vouchery zamiast gotówki. Pozwoliłoby to złagodzić obciążenia nakładane na przewoźników w trakcie trwania pandemii.

Vouchery zamiast gotówki to hasło, które od kilku tygodni powoduje u wielu pasażerów białą gorączkę. Takie rozwiązanie dla pasażerów odwołanych lotów oferuje wielu przewoźników, m.in. Lufthansa, Air France, KLM czy Ryanair, z którego korespondencji z czytelnikami można by zrobić operę mydlaną. Wciąż jest to jednak rozwiązanie teoretycznie niezgodne z przepisami, według których linie powinny zwrócić pasażerom pieniądze. Komisja Europejska przypominała zresztą o tym przy kilku okazjach, jednak protestują przeciwko temu niektóre rządy narodowe, które wskazują na to, że obecne okoliczności, czyli pandemia koronawirusa, są nadzwyczajne, więc należy tymczasowo zmienić przepisy.

Z takim wnioskiem do Komisji Europejskiej zgłosiło się 12 państw, w tym Polska. Oprócz naszego kraju są to Belgia, Bułgaria, Czechy, Łotwa, Malta, Cypr, Grecja, Francja, Irlandia, Holandia i Portugalia. Domagają się one złagodzenia obecnych przepisów w trybie natychmiastowym – chcą bowiem, aby Bruksela zalegalizowała tymczasowe wydawanie voucherów pasażerom przez linie lotnicze. Jak czytamy w depeszy IAR, pozwoliłoby to na utrzymanie ruchu lotniczego, gdy ograniczenia transportowe zostaną zniesione. Pozwoliłoby to więc uchronić niektórych przewoźników przed poważnymi problemami finansowymi. Jednak z drugiej strony – czyni to z pasażerów mimowolnych wierzycieli linii lotniczych. Tym bardziej, że wielu przewoźników informuje już pasażerów, że będą mogli otrzymać swoje pieniądze tylko w przypadku, gdy wygaśnie data ważności vouchera, czyli minimum po 12 miesiącach.

źródło: fly4free.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *