Pokombinuj, a będziesz mieć prawie 4,5 miesiąca urlopu. Podpowiadamy, jak to zrobić!

Nawet 138 dni wolnego w 2020 roku! Brzmi jak marzenie? Nic bardziej mylnego! Dzięki sprytnemu rozplanowaniu urlopów i dużej mobilizacji, możecie mieć naprawdę mnóstwo czasu na podróże. Zastanówcie się nad tym już teraz, sprawdźcie listę długich weekendów i zacznijcie planować, jak je spożytkujecie, a jeden wyjazd będzie gonił drugi!

Dwa najczęstsze powody, dla których ludzie odkładają podróże na bliżej nieokreślone „później”, to brak pieniędzy i czas. Od tego pierwszego jesteśmy my – każdego dnia staramy się dostarczać wam jak najtańsze i najbardziej atrakcyjne oferty od linii lotniczych, biur podróży i hoteli. Tak, byście nie musieli wydawać na podróże fortuny. Dziś zajmiemy się więc drugą kwestią. Wszak wielu naszych czytelników na co dzień zastanawia się, jak pogodzić chęć regularnych podróży z oczekiwaniami szefa, który boleśnie uświadamia nam, że na tak wiele tanich biletów zostało nam tak niewiele dni urlopowych.

Wystarczy jednak trochę kombinatoryki stosowanej, kalendarz i nasz poradnik, jak maksymalnie wykorzystać wolne dni, długie weekendy i święta, by w 2020 roku kalendarz wypełnił się podróżami do granic możliwości. Reszta to już wyłącznie kwestia Waszej determinacji i potrzeb.

Długie weekendy – szansa, której nie można przegapić

Po dwóch tłustych latach, które obfitowały w świetne konfiguracje długich weekendów, tym razem czeka nas trochę słabsze 12 miesięcy. To jednak nie znaczy, że nie ma żadnej opcji na wydłużenie urlopu. W 2020 roku czeka nas tylko 5 długich weekendów, a i tak nie wszystkie będą tak spektakularne jak w 2018 i 2019.

Pierwsza opcja nadarza się już w styczniu. Ponieważ Nowy Rok wypada w środę, wystarczy dobrać dwa dni urlopu (na czwartek i piątek) i licząc razem ze Świętem Trzech Króli (w poniedziałek), macie do dyspozycji aż 6 wolnych dni. Warto skorzystać z tej szansy, bo następna nadarzy się dopiero w kwietniu w trakcie Wielkanocy. W tym roku Wielka Niedziela wypada 12 kwietnia – w tym czasie bez dobierania urlopu macie trzy wolne dni (sobota, niedziela i poniedziałek).

Niestety, wielbiciele długich weekendów będą solidnie rozczarowani majówką. Tegoroczna nie rozpieszcza urlopowych kombinatorów, bowiem 1 maja wypada w piątek, a 3 maja w niedzielę. To zaledwie trzy dni odpoczynku, a więc w porównaniu do dwóch poprzednich lat, gdy dało się rozciągnąć majówkę nawet do 9 dni, tegoroczne „narodowe święto grillowania” wypada nieco blado.

Kolejna szansa na przedłużenie wolnego nadejdzie w czerwcu, przy okazji Bożego Ciała. Tradycyjnie święto wypada w czwartek, w 2020 roku dokładnie 11 czerwca. Jeśli dobierzecie jeden dzień urlopu – w piątek, możecie cieszyć się wolnym przez cztery dni. Niestety następny ustawowy dzień wolny od pracy, czyli 15 sierpnia, wypada w sobotę, więc nie ma szans na wielkie kombinacje. Za ten dzień możecie jednak odebrać sobie wolne w innym terminie – jeśli komuś uda się zrobić to od razu, np. w poniedziałek 17 sierpnia, może liczyć w sumie na trzy dni wolnego.

Dalej mamy jeszcze 1 listopada, który wypada w niedzielę, więc… nic nam po nim (oczywiście, w sensie urlopowym). Za to 11 listopada przypadnie w środę – bierzecie wolne w czwartek i piątek, a w efekcie cieszycie się pięcioma dniami wolnymi – choć trudno nazwać to długim weekendem”.

Wraz z końcem roku nadchodzi Boże Narodzenie i Sylwester. W przeciwieństwie do innych długich weekendów, te dwa święta układają się całkiem korzystnie. 25 grudnia wypada w piątek, a więc z automatu mamy przynajmniej 3 dni wolnego (plus jeden do odebrania w innym terminie). Wystarczy dobrać jeszcze 4 dni wolnego (od 28 do 31 grudnia), żeby móc pozwolić sobie na 10-dniowy wyjazd na przełomie grudnia i stycznia. Kolejne dwa dobrane dni i wydłużacie świąteczno-sylwestrową podróż aż do Trzech Króli. 6 dni urlopu w zamian za 13 dni wolnych. .

Oczywiście warto pamiętać, że długie weekendy cieszą się dużą popularnością wśród większości etatowych pracowników. Warto więc wziąć pod uwagę dwie rzeczy – po pierwsze, dobrze byłoby „zaklepać” taki urlop z wyprzedzeniem, a po drugie, to dobry czas aby wybrać się w mniej popularne lub odległe miejsca. Inaczej ciężko będzie uniknąć tłumów, a większość czasu spędzicie w korku na A1 albo Zakopiance.

Ale skąd te 138 dni?!

Choć długie weekendy nas nie rozpieszczają, to i tak nie ma powodu do smutku! Wystarczy być zdeterminowanym, by nawet tak niefortunnie ułożony rok, jak nadchodzący 2020, wykorzystać bardzo intensywnie.

Pamiętajcie bowiem, że większość z was ma do dyspozycji 26 dni urlopu przysługujących na etacie. Do tego możecie doliczyć aż 104 dni weekendowe, które przecież są idealnym momentem, na krótkie wojaże dające wytchnienie od codziennych obowiązków. Do tego jeszcze 12 dni ustawowo wolnych od pracy i mamy 142 dni wolne. Trzeba jednak odliczyć te święta, które przypadną w niedzielę (a więc nie odbierzemy za nie wolnego w innym terminie) – 12 kwietnia, 3 maja, 31 maja i 1 listopada. Ostatecznie wychodzi 138 wolnych dni do wykorzystania w 2020 roku, blisko 4,5 miesiąca.  

Choć więc kalendarz nie sprzyja, to mamy do dyspozycji zaledwie 1 wolny dzień mniej niż w ubiegłym roku. Chyba nie najgorzej?

źródło: fly4free.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *