Pierwsze wrażenia gości w Suntago. „Obiekt został otwarty zdecydowanie zbyt wcześnie”

Oficjalne otwarcie Suntago Wodny Świat w Park of Poland nastąpiło w ostatni czwartek, jednak nie wszyscy mogli odwiedzić go w pierwszy weekend – wszystkie bilety zostały wyprzedane. Wejściówki dostępne są dopiero na poniedziałek. Czytelnicy serwisu Onet Podróże postanowili podzielić się swoimi wrażeniami z największego krytego parku wodnego w Europie.

  • Suntago Wodny Świat w Park of Poland oficjalnie otwarto w czwartek 20 lutego 2020 roku
  • Obiekt wzbudził tak ogromne zainteresowanie, że wyprzedano bilety na cały pierwszy weekend
  • Czy warto odwiedzić największy w Europie kryty park wodny? Nasi czytelnicy podzielili się opinią. Wiele osób uważa, że park jeszcze nie powinien zostać oddany do użytku. Goście skarżą się m.in. na niedopracowane zjeżdżalnie i duże kolejki
  • Biuro prasowe Park of Poland zajęło stanowisko i odniosło się do prezentowanych komentarzy, również tych dot. bezpieczeństwa atrakcji. – Chcemy zaznaczyć, że wszystkie prace budowlane odbywające się w Park of Poland są zgodne z zasadami BHP i nie zagrażają bezpieczeństwu gości, korzystających z atrakcji Suntago – czytamy w oświadczeniu

– Park zbudowany jest pięknie, aczkolwiek widać, że przy budowie zdecydowanie zabrakło umysłów ścisłych – zaczyna swoją recenzję aquaparku pan Filip.

Jego zdaniem zaletami parku są: Baseny i wystrój w strefach basenowych, automatyczne obmywanie nóg przy przejściach zaraz za bramkami. Leżaki i ogólnie miejsca do siedzenia – niesamowicie przestronne i wygodne oraz strefa saun z uwagi na bardzo przyjemną grotę solną, oraz śniegową… Sauna turecka także przestronna – niestety „najmocniejsza” z saun to raptem 95 st. Celsjusza.

„Obiekt został otwarty zdecydowanie zbyt wcześnie”

Jak uważa pan Filip, obiekt został otwarty zdecydowanie zbyt wcześnie. – Same przebieralnie – widać, że są zrobione bardzo tanio z płyt HDF. Przy czym taniość wykonania aż razi w oczy przy obiekcie aspirującym do klasy kontynentalnej (że największy na „starej ziemi”). Systemy nie są jeszcze do końca skonfigurowane, więc dane kontaktowe drukowane na potwierdzeniach są placeholderami (numer tel. 49 1234567890… strona webseite.de itp. Same przebieralnie też nie są wykończone, niektóre kabiny straszą gołymi płytami pod lustra opatrzonymi jedynie taśmą dwustronną, jak podczas jakiegoś remontu – wyjaśnia.

– Wokół samych stref basenowych od strony zewnętrznej – jest jeden wielki plac budowy. Budowlańcy, sprzęt i zaorana ziemia – taki krajobraz widać „za kopułami” – czytamy dalej. – Część bramek prowadzi przy samych ścianach, które pokryte są dość ostrą teksturą – szczególnie po pływaniu można boleśnie się porysować. Część obiektu nie jest jeszcze dostępna, w tym np. sushi bar.

Chaos restauracyjny. „Gorzej niż w barze mlecznym”

– Prawdziwa bonanza zaczyna właśnie w temacie „restauracji”. Podam przykład „Arizony” znajdującej się w strefie (i tutaj słowo klucz) relaksu. Otóż chaos. Obsługa poza szefem kuchni nie ma wyrobionego żadnego workflow – brak organizacji, procedur. Ludzie po prostu nie wiedzą co robić. Zamówienia wydawane są elementami, a nie całością także zamawiając np. burgera i kawę – dostaniemy burgera, a z kawą zostaniemy wykrzyczeni w środku jedzenia, jak ktoś raczy się nią zająć. I tak… dosłownie wykrzyczeni. Nie ma tam żadnego wyświetlacza z numerami zamówień do odbioru… żadnych beeperów – po prostu obsługa krzyczy „nuuuuuumer dwadzieeeeścia trzyyy – zamówieeeenie do odbioru!” na całą „restaurację”… znajdującą się w strefie relaksu. Gorzej niż w barze mlecznym. Gorąca czekolada też nawet nie stała obok czekolady – zwykłe kakao na wodzie – wymienia pan Filip i dodaje na koniec, że jedynym pozytywnym elementem był sam „black burger”, który był bardzo dobry.

Nie ma płynu, pianki, mydła. Nie ma też miejsca na klapki i ręczniki

Pan Piotr również nie wyraża pozytywnej opinii o nowo otwartym aquaparku. – Przed wejściem zawsze (przynajmniej do tej pory) bierze się prysznic – prysznice są atrakcyjne, tylko że woda po włączeniu – wyłącza się po dosłownie kilku sekundach – masakra. Brakuje tam jakiegokolwiek płynu, pianki, mydła – nic! Nie wiem – miałem mieć swój? – pyta gość, który odwiedził Suntago dzień po otwarciu.

Jak pisze dalej, jest zimno. Już przy wejściu na halę basenową (po prysznicu) jego dzieci miały sine usta. – Wolałbym chłodniejszą wodę, a powietrzne cieplejsze – wyjaśnia i dodaje, że jego dzieci ciągle skarżyły się na temperaturę, a odległości pomiędzy atrakcjami są znaczne.

– Brak miejsc na klapki, ręczniki – może faktycznie to przez oblężenie, ale skoro sprzedają tyle biletów, to mają świadomość, czym powinni dysponować – zwraca uwagę mężczyzna. – Po czasie klapki leżały dosłownie wszędzie, a ręczniki wisiały na barierkach, poręczach, paraperach – wyjaśnia.

Widok, jak dzielnica biedy w krajach „Trzeciego Świata” – wszędzie coś leżało, wisiało – dodaje.

Do zjeżdżalni kolejka 1,5 godz.

Jego zdaniem zjeżdżalnie to już kropka nad „i”. – Wszystko inne „poszłoby w zapomnienie”, gdyby zabawa była udana, ale niestety nie była. 1/4 zjeżdżalni była nieczynna, więc tłum ludzi musiał podzielić się resztą. W dodatku rozgrywała się walka o pontony i materace, do każdej zjeżdżalni były kolejki. My do najdłuższej czarnej staliśmy 1,5 godz. – później kolejka była jeszcze większą. Radość chyba była większa nie ze zjazdu, a z tego że my już „po” – pisze oburzony mężczyzna.

– Zjeżdżalnie nie do końca „obliczone”, dopracowane – czasami trzeba sobie samemu pomóc, wręcz wstać i przejść, żeby pojechać dalej – niedopuszczalne i przede wszystkim niebezpiecznie – skarży się.

Niesmak pozostaje też z innego powodu, ponieważ nikt na wejściu nie informuje o niepełnej ofercie (nieczynne zjeżdżalnie) – a należy zapłacić „normalną” cenę. – Przez 7,5 godz. wizyty zdążyliśmy skorzystać po jednym razie z każdej zjeżdżalni – trochę słabo. Może za rok będzie można pojechać i cieszyć się zabawą – obecnie nie polecam, szkoda pieniędzy a przede wszystkim czasu – kwituje pan Piotr.

– Wielkie rozczarowanie – pisze pani Małgorzata, która do Wręczy wybrała się z córką. – Bardzo niebezpiecznie córka zatrzymała się w środku zjeżdżalni, sygnalizacja świetlna nie działa, więc kolejne dziecko uderzyło w córkę. Za nimi zjeżdżał jeszcze jeden mężczyzna, który uderzył w obie. Córka uderzyła zębami w bok zjeżdżalni. Całe szczęście że nic poważnego się nie stało, ale mogło dojść do tragedii. Obsługa nie zareagowała, bo nawet nie rozumiała, co do nich mówimy. Na siłę otwarty park, testowany na klientach – podkreśla klientka i dodaje, że nadaje się do zamknięcia.

– Córka do tej pory nie może chodzić, ma całe poduszki w stopach opuchnięte i zapalenie. Nie może stanąć na nogi – tłumaczy i przesyła zdjęcie:

Pan Krzysztof na swoim profilu na Facebooku napisał, że po pierwsze uważa, że jest bardzo słabe nagłośnienie. „W najbardziej newralgicznym miejscu, basen z falami z głośników słychać bełkot zamiast komunikatów, zero możliwości zrozumienia” – pisze. „Po drugie na tym samym basenie w czasie mojego pobytu z dziećmi 21.02.2020 widziałem dwa podtopienia z akcjami ratunkowymi. Ratownicy nie mają wygodnego dostępu za barierkami basenu. Powinni mieć miejsca przed barierkami, od strony basenu” – zwraca uwagę i proponuje inwestorowi szybko to zmienić, zanim ktoś się utopi. Sugeruje uruchomić mniejsze fale.

Pani Krystyna, która do aquaparku wybrała się z wnuczką pisze: Byliśmy z wnuczką 21.02 w parku. Basen główny mały, co prawda ludzi było bardzo dużo. Kolejki do jadłodajni 1,5 godziny. Pizza była smaczna, ale od razu nie kupiliśmy lodów i nie można było kupić ich po posiłku, tylko kazano nam stać znowu 1,5 godz. w kolejce. Ta Pani powinna mieć kasę i możliwość sprzedawania lodów i napojów – zauważa klientka. – Leżaki pozajmowane ręcznikami, nie ma gdzie usiąść. Przy leżakach powinny być tabliczki, aby nie rezerwować leżaków. Obsługa też powinna reagować. Zjeżdzalnie – ogólny bałagan, z klapkami podobnie. Podsumowując, nie wygląda to zachęcająco do ponownego wypadu. A jeszcze jedna rzecz, nie powinni rodzice wchodzić do basenu z dziećmi w pieluchach. Niech ratownicy reagują – pisze i dodaje, że szafki w porządku, a jej 11-letnia wnuczka ostatecznie była zadowolona.

Stanowisko Park of Poland

„Naszym celem jest, aby w Suntago każdy czuł się dobrze, spędził wspaniały czas w tropikalnym klimacie. Nie mamy jednak bezpośredniego wpływu na ostateczną ocenę gości. W związku z bardzo dużym zainteresowaniem obiektem, już od początku działalności Suntago wyprzedane zostały wszystkie bilety – bardzo cieszymy się, że tak wielu gości skorzystało z parku przez ostatnie dni. Spostrzeżenia naszych gości są dla nas ogromnie ważne i dają nam duże pole do ulepszania działalności obiektu, w tym funkcjonowania restauracji, wydawania posiłków czy zmniejszenia kolejek do najbardziej obleganych atrakcji”– informuje biuro prasowe Park of Poland.

„Od 20 lutego dostępne są wszystkie atrakcje znajdujące się w wewnętrznej części Suntago wraz z basenami zewnętrznymi. Należy podkreślić, że Park of Poland jest projektem wieloetapowym, a Suntago Wodny Świat stanowi pierwszą część inwestycji. Wiosną tego roku planowane jest otwarcie bazy noclegowej Suntago Village, a latem zagospodarowanej linii brzegowej jeziora. Chcemy zaznaczyć, że wszystkie prace budowlane odbywające się w Park of Poland są zgodne z zasadami BHP i nie zagrażają bezpieczeństwu gości, korzystających z atrakcji Suntago.

W związku z przypadkami incydentów związanych z nieprawidłowym korzystaniem ze zjeżdżalni, działając zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa, musieliśmy chwilowo wyłączyć z użytku wybrane zjeżdżalnie. Korzystanie z niektórych atrakcji w strefie Jamango można zakwalifikować jako formę doznań ekstremalnych, dlatego goście powinni pamiętać o stosowaniu się do zaleceń ratowników i pracowników parku oraz przestrzeganiu oznaczeń dot. bezpieczeństwa, umieszczonych przy poszczególnych atrakcjach. Jeśli chodzi o basen z falą, to jest to atrakcja przeznaczona wyłącznie dla osób potrafiących pływać. Basen jest pod stałą obserwacją ratowników wodnych, którzy znajdują się w wyznaczonych miejscach zgodnie z odpowiednimi zasadami bezpieczeństwa. Dodatkowo, w basenie zostały umieszczone specjalne bojki wyznaczające granicę, do której można wejść z dzieckiem i bezpiecznie korzystać z akwenu.

Prawdopodobnie wizytówka Suntago Wodny Świat została zablokowana przez Google, ze względu na zbyt dużą ilość danych przesłanych przez gości parku. Obecnie wizytówka jest w trakcie weryfikacji. Mamy nadzieję, że wkrótce będzie ponownie widoczna wraz ze zdjęciami i opiniami gości, które są dla nas bardzo cenne” – czytamy w oświadczeniu Suntago Wodny Świat w Park of Poland.

Byliście w Suntago? Napiszcie, jak było!

Jeśli w najbliższych dniach planujecie odwiedzić zlokalizowany we Wręczy pod Mszczonowem największy zadaszony park wodny w Europie, napiszcie nam, jak się bawiliście. Czy jesteście zadowoleni z atrakcji? Uważacie, że obiekt faktycznie jest ogromy? Nie zgadzacie się z przedstawionymi w tym artykule opiniami? Na wasze wiadomości czekamy pod adresem karolina.walczowska@redakcjaonet.pl

Park of Poland: Park wodny już otwarty

Obiekt czynny jest przez 365 dni w roku. Poniżej przedstawiamy godziny otwarcia Park of Poland:

  • Poniedziałek – piątek: 10:00 – 22:00
  • Sobota – niedziela: 9:00 – 22:00
  • Święta: 9:00 – 22:00

Atrakcje w Suntago Wodny Świat

Na dwa dni przed oficjalnym otwarciem redakcja Onet Podróże mogła zajrzeć do środka obiektu. Tak wyglądają wnętrza największego krytego basenu w Europie Suntago Wodny Świat w Park of Poland.

Obiekt umożliwia spędzenie urlopu w Polsce w tropikalnym klimacie 32 st. Celsjusza, w otoczeniu ponad 740 prawdziwych palm przywiezionych z różnych zakątków świata. W Suntago do dyspozycji gości pozostają trzy strefy tematyczne – Jamango, Relax, Saunaria. Dwie ostatnie dostępne są dla gości powyżej 16. roku życia.

Ceny biletów w Suntago Wodny Świat w Park of Poland

Ceny zaczynają się od 39 zł dla dzieci i 59 zł dla dorosłych. Zarówno w tygodniu, jak i w weekend można zakupić bilet całodniowy, którego cena zaczyna się dla dzieci od 79 zł, a dla dorosłych od 99 zł. Koszt biletu różni się w zależności od dnia tygodnia, wieku i wyboru stref.

Cena całodniowego biletu do wszystkich stref dla osoby dorosłej zaczyna się od 129 zł. Dokładny cennik znajduje się na stronie internetowej www.parkofpoland.com.

Suntago Wodny Świat – jak dojechać?

Aquapark Suntago Wodny Światw Park of Poland znajduje się w miejscowości Wręcza, oddalonej o ok. 8 km od Mszczonowa, pomiędzy autostradą A2 i drogą ekspresową S8. Od Stanisławowa, czyli miejsca, gdzie powstanie Centralny Port Komunikacyjny – największe lotnisko w Polsce dzieli go tylko 28 km.

Sama droga z Warszawy do miejscowości Wręcza zajmuje ok. 60 minut. Z Łodzi do Park of Poland dojedziemy w 1,5 h, z Białegostoku i Poznania w 2,5 h, z Wrocławia w 3 h, a z Gdańska i Krakowa w 3,5 h.

źródło: onet.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *