Parę dni temu latali do 126 krajów, dziś mają… 5 tras! Koronawirus miażdży duże linie

Największe i najbardziej znane linie świata jedna po drugiej drastycznie redukują liczbę swoich operacji. Po Lufthansie przyszedł czas na kolejnych przewoźników, którzy z powodu koronawirusa pozostawiają jedynie pojedyncze trasy. Ale to i tak nic przy liniach z Zatoki Perskiej, takich jak Emirates czy Etihad, które od środy mają zawiesić wszystkie regularne pasażerskie połączenia.

Decyzja w sprawie zawieszenia lotów linii Emirates zmieniała się jak w kalejdoskopie. W niedzielę rano przewoźnik z Zatoki Perskiej poinformował, że od 25 marca zawiesi wszystkie trasy pasażerskie, jednak po kilku godzinach linia zmieniła zdanie i ogłosiła, że będą one kontynuowane, jednak w ograniczonym zakresie i tylko do kilkunastu krajów świata. W poniedziałek linia… jeszcze raz musiała zmienić swoją decyzję, tym razem z powodu decyzji “z góry”.

Chodzi o władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które ogłosiły, że od środy na 14 dni zakazuje wszystkich regularnych lotów pasażerskich z i do kraju. W efekcie linia Emirates nie miała wyjścia – linia będzie realizować jedynie połączenia cargo oraz loty repatriacyjne. Wprowadzenie zakazu lotów oznacza, że operacje będą musiały zawiesić też inne linie z ZEA – Fly Dubai, AirArabia oraz Etihad.

Inne linie drastycznie redukują rozkłady

Pandemia koronawirusa boleśnie dotknęła linie lotnicze w Europie – wielu przewoźników kompletnie zawiesiło regularne loty pasażerskie (oprócz LOT, zrobiły to m.in. Air Baltic, Austrian, Brussels Airlines czy CSA), inni odwołali zdecydowaną większość lotów, jak Lufthansa, której aktualny rozkład jest mniejszy aż o 95 procent niż jeszcze kilkanaście dni temu. Ogromne problemy ma też Ryanair, który ogłosił już, że jutro po północy uziemi zdecydowaną większość lub nawet wszystkie samoloty. Ale problemy zaczynają też odczuwać inne największe linie lotnicze świata, które jeszcze do niedawna zachwycały rozmachem.

Dear Passengers,For suspended flights, you can carry out your ticket transactions through the channel where you purchased your ticket.For detailed information: www.turkishairlines.com

Opublikowany przez Turkish Airlines Niedziela, 22 marca 2020

Turkish Airlines zostało… 5 tras międzynarodowych

Choć turecka linia dość boleśnie odczuła przenosiny na nowe lotnisko, to jednak wciąż pozostała jedną z najbardziej uznanych marek lotniczych świata. Turecka linia chwaliła się zresztą najbardziej “globalną” siatką połączeń – jeszcze niedawno oferowała bowiem loty do 315 miejsc w 126 krajach świata. To więcej niż jakakolwiek inna linia lotnicza na świecie. Tymczasem już od piątku, czyli 27 marca Turkish Airlines wprowadzi bardzo radykalne cięcia w swojej siatce. Co to oznacza? Że ze swojego hubu w Stambule linia będzie realizowała zaledwie… 5 międzynarodowych połączeń. Będą to połączenia do Addis Ababy, Hong Kongu, Moskwy, Nowego Jorku i Waszyngtonu. Do kiedy? Linia podaje, że ten rozkład utrzyma się do 17 kwietnia, choć nie jest wykluczone, że termin ten jeszcze się przedłuży. Co to właściwie oznacza? Prosta matematyka pokazuje, że ze 126 liczba obsługiwanych krajów nagle spadła do… zaledwie 4. Linia zostawi też dużą część lotów krajowych, ale w sumie cięcie siatki jest dość drastyczne i wynosi ponad 85 procent.

Singapore Airlines zostanie z 9 samolotami

Ostre cięcia zapowiedziała też linia Singapore Airlines, uchodząca za jednego z najlepszych przewoźników na świecie. Dość powiedzieć, że w 2018 roku linia została uznana za najlepszą na świecie w rankingu Skytrax, a w ubiegłym roku zajęła drugie miejsce. Teraz linia została zmuszona do cięć także z powodu decyzji politycznej – władze Singapuru zdecydowały bowiem, że od wtorku 24 marca, zakaz wstępu do kraju będą mieli także pasażerowie transferowi, co sprawia, że liczba osób, które mogą wjechać do Singapuru skurczyła się dramatycznie. A linia odwołała niemal wszystkie rejsy – zmniejszając liczbę dostępnych foteli aż o… 96 procent! Jeśli ta liczba nie jest dla Was wystarczająco wymowna, to spójrzmy na informacje o flocie: Singapore Airlines od 27 marca będzie operować tylko 9 samolotami (a w sumie linia ma w tej chwili 147 maszyn). Jeszcze mocniejsze cięcia planuje Scoot, czyli tania linia Singapore Airlines: tu uziemionych będzie aż 47 z 49 samolotów, którymi dysponuje ta linia. W komunikacie oczywiście znalazło się złowrogo brzmiące zdanie.

“Nie jest jasne, kiedy SIA Group będzie w stanie przywrócić dużą część usług i połączeń, biorąc pod uwagę niepewną sytuację”.

Niestety, mogą się pod nim podpisać także inni przewoźnicy…

źródło: fly4free.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *