Oszustwa na wakacjach? 9 sposobów, by Cię to nie dotknęło

Organizator wycieczki znikający z pieniędzmi, plac budowy zamiast hotelu, widok z okna na ścianę sąsiedniego domu zamiast na plażę, oszuści wyłudzający drobne: urlopowiczów niestety czasami spotykają takie rzeczy. Oto 9 faktów, o których należy pamiętać, by takie oszustwa na wakacjach Cię nie dotknęły.

1. Czytaj opinie

To może się wydawać prozaiczne, ale należy czytać opinie o danym hotelu i organizatorze podróży przed wykupieniem wycieczki. Paradoksalnie jedna negatywna opinia może uchronić przed popełnieniem błędu i zarezerwowaniem wakacji np. w ośrodku rodem z PRL albo hotelu o niskim standardzie reklamowanym jako hit. Oczywiście należy rozważyć wszystkie opinie (być może ktoś miał zły dzień i chciał się wyżyć na hotelu, a jest on dobry?). Warto jednak poświęcić więcej czasu na poczytanie o danym miejscu, w końcu od tego zależy jakość naszego urlopu. W skrajnych przypadkach, gdy np. firma organizująca wyjazd jest nieodpowiedzialna i ma wielu niezadowolonych klientów, dobry research w internecie może pozwolić uniknąć zostania ofiarą oszustwa na wakacjach.

2. Nie wszystko złoto, co się świeci

O danym hotelu brakuje opinii w internecie? Trzeba wtedy polegać na opisie jego właściciela, ale można się spodziewać, że będzie podkoloryzowany. Jeśli obiekt jest „nowym” lub „nowoczesnym” hotelem w ciepłych krajach warto sprawdzić, czy istnieje, a nie jest w budowie. To, co reklamowane jest jako nowy hotel, o którym nie ma opinii, może okazać się placem pełnym robotników i dźwigów, gdzie czynne np. jest jedno skrzydło. „Widok na miasto” może oznaczać panoramę podwórka zastawionego śmietnikami albo pobliską ścianę innego budynku (choć oczywiście nie zawsze). W ocenie hotelu pomogą zdjęcia. Warto jednak się im przyjrzeć. Pensjonat w niskiej cenie sfotografowany z perspektywy basenu? Takie zdjęcie można zrobić z plastikowym basenem dla dzieci rozłożonym na pierwszym planie i niestety takie oferty się zdarzają.

3. Zastanów się, czy korzystać z usług agencji-pośrednika

4. Dbaj o potwierdzenie płatności

Za każdą usługę, czy to rezerwację lotu czy hotelu, powinieneś domagać się potwierdzenia zapłaty, nawet mejlowego. Może ono przyjść na skrzynkę mejlową z lekkim opóźnieniem, ale dzień czy dwa dni robocze to już czas, po którym można się zacząć niepokoić, czy płatność przeszła. W przypadku rezerwacji wakacji osobiście, a nie przez internet, nie wyjdziesz przecież z biura podróży bez umowy. W przypadku rezerwacji online, zasada jest taka sama.

Organizator wycieczki znikający z pieniędzmi, plac budowy zamiast hotelu, widok z okna na ścianę sąsiedniego domu zamiast na plażę, oszuści wyłudzający drobne: urlopowiczów niestety czasami spotykają takie rzeczy. Oto 9 faktów, o których należy pamiętać, by takie oszustwa na wakacjach Cię nie dotknęły.

5. Domagaj się swoich praw

Niestety, oszustwa na wakacjach się zdarzają. Np. w 2015 roku organizator wycieczek FWP oszukał ponad 30 osób na Dolnym Śląsku, głównie emerytów i rencistów. Wziął od nich pieniądze, a na miejscu, w Niechorzu, okazało się, że opłacona jest tylko połowa wyjazdu. Poszkodowani musieli wracać znad morza na własną rękę. Firma „rozpłynęła się w powietrzu”, a gdy zaczęli interesować się sprawą okazało się, że formalnie w ogóle nie powinna funkcjonować. To jeden z przykładów, a podobne sytuacje niestety się zdarzają.

Wtedy pierwsze kroki należy kierować do Dyrektora Wydziału Sportu, Rekreacji i Turystyki w urzędzie marszałkowskim danego województwa. On ma pieczę nad rejestrem organizatorów turystyki i w przypadku nieprawidłowości wszczyna postępowanie. Na stronach urzędów marszałkowskich są odpowiednie informatory. W określonych przypadkach (podczas wyjazdów zagranicznych) niekiedy dochodzi do pokrycia kosztów kontynuacji imprezy turystycznej lub kosztów powrotu do kraju lub zwrot części wpłat za niezrealizowaną usługę. Część spraw kierowana jest do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a jeśli dochodzą do tego kwestie finansowe, czasami Urzędu Kontroli Skarbowej, jeśli np. firma nie księguje wpłat od klientów.

6. Możesz domagać się odszkodowania za odwołany i opóźniony lot

W określonych przypadkach możesz domagać się odszkodowania za odwołany lub opóźniony lot. Swoich praw możesz dociekać przez kilka lat (to zależy także od kraju, w którym doszło do danego zdarzenia). W przypadku nagłego załamania pogody, czy awarii systemu kontroli lotów, na który przewoźnik nie ma wpływu, odszkodowanie nie przysługuje. Zawsze jednak należy ci się bezpłatne przebukowanie lotu na kolejny najbliższy termin. W przypadku gdy lot odbywa się po kilku godzinach, możesz ubiegać się także o opiekę, posiłek i nocleg.

7. Zapoznaj się z Tabelą Frankfurcką

Tak zwana Tabela Frankfurcka może być podstawą do naliczenia wysokości należnego odszkodowania, za poszczególne oszustwa na wakacjach. Zawiera procentowe wartości odszkodowania w zależności od rodzaju danego uchybienia w usłudze turystycznej, w stosunku do całkowitej wartości danej wycieczki. Można domagać się odszkodowania za wiele rzeczy. Na przykład jeśli w pokoju mamy uciążliwe robaki, można się z tego tytułu ubiegać nawet o 50 proc. zwrotu wartości wycieczki. Czyli jeśli na przykład wakacje all inclusive w hotelu z robakami kosztowały nas 4 tys. zł od osoby, możemy dostać nawet 2 tys. zł odszkodowania w przypadku pozytywnego rozpatrzenia sprawy. Według tabeli można nawet ubiegać się o odszkodowanie za monotonny jadłospis albo brak sauny (po 5 proc. wartości wycieczki), oczywiście o ile była obiecana w ofercie.

Tabelę publikuje także UOKiK, co znaczy że jest to ważny dokument w Polsce, a przy ustalaniu wysokości odszkodowania za oszustwa na wakacjach może być brany pod uwagę (i bywa). Należy jednak pamiętać, że nie ma formalnej mocy prawnej w Polsce (został opracowany w Niemczech) i stanowi tylko pomoc w wypłacie odszkodowań jako że ma wartość porównawczą. Biuro podróży często woli zapłacić mniej według Tabeli Frankfurckiej niż więcej za batalię w sądzie. Ponadto tabela ogranicza się jedynie do uchybień leżących po stronie organizatora (czyli nie odpowiada on na przykład za nagłe klęski żywiołowe czy ataki terrorystyczne). Dodatkowo w umowie organizator wycieczki może ograniczyć swoją odpowiedzialność co do konkretnych uchybień, dlatego należy uważnie czytać umowę.

8. Poważne problemy za granicą? Pierwszy krok to ambasada

Jeśli zostaniemy za granicą oszukani, ktoś nas napadnie czy okradnie albo zgubimy paszport, oczywiście pierwsze kroki powinniśmy kierować na policję, ale pomoże nam także ambasada. Zwłaszcza, jeśli na policji są problemy ze zwykłym dogadaniem się lub nawet… korupcją. Przepisy w każdym państwie są inne i przed wyjazdem powinniśmy zapoznać się choć z grubsza z zasadami panującymi w danym kraju. Gdzieniegdzie za picie piwa w miejscu publicznym albo wyrzucanie papierków na ulice grożą kary wyższe niż nasze miesięczne zarobki, gdzie indziej możemy dostać dożywocie za posiadanie narkotyków. Problem zaczyna się, gdy nieuczciwi mundurowi próbują wrobić turystów np. podkładając im narkotyki (przykładowo w Indonezji). Należy pamiętać, że gdy padliśmy ofiarą poważnego oszustwa na wakacjach, pomoże nam nie tylko polska ambasada (czasami takiej placówki w danym kraju nie ma). Jako obywatele Unii Europejskiej możemy domagać się pomocy od dowolnej ambasady państw członkowskich Unii na takich samych zasadach jak obywatele tego kraju.

9. Zabezpiecz się przed drobnymi oszustwami

Obok poważnych zagrożeń jak opisane w powyższym slajdzie, istnieją także drobne oszustwa na wakacjach, które jednak potrafią zrujnować urlop. Turyści niemal wszędzie padają ofiarą nieuczciwych sprzedawców, osób biorących opłatę za usługę z góry albo np. cinkciarzy zarabiających na obrocie walutą. Należy więc po pierwsze poznać stawki towarów i usług w danym kraju, a po drugie ustalać cenę z góry.

Na przykład jeśli w Azji korzystamy z rikszy i kierowca chce skasować niebywałą kwotę, powinniśmy odwrócić się na pięcie i odejść. Wtedy najpewniej krzyknie za nami i od razu obniży cenę o połowę. A jeśli nie skorzystamy z jego usług, znajdziemy 20 innych kierowców, którzy okażą się uczciwsi. Nigdy nie należy wsiadać do tuk-tuka czy taksówki przed ustaleniem ceny. A najlepiej korzystać z takich aplikacji jak Uber czy Grab.

Zdarzają się oszustwa w wydawaniu reszty. Dając komuś banknot o wysokim nominale warto powiedzieć głośno, np. „daję ci sto dolarów, masz mi wydać 95”, tak by oszust nie upierał się, że wręczyliśmy mu 10 dolarów. A najlepiej po prostu starać się zawsze mieć ze sobą drobne. Kupując coś w sklepie zazwyczaj płacimy normalną kwotę, ale np. w Indiach są miejsca, gdzie ceny dla turystów zawsze są wyższe. Można poprosić zaprzyjaźnionego mieszkańca danego kraju o kupienie czegoś dla nas. Albo można się kłócić, ale po co tracić na to nerwy, zwłaszcza kiedy chodzi zazwyczaj o kilka złotych.

Nie należy też dawać pieniędzy dzieciom, nawet jeśli nie żebrzą tylko coś sprzedają. To im nie pomaga. Takie dzieci są wykorzystywane przez dorosłych. Nigdy nie pójdą do szkoły, ani nie poznają wartości zarówno nauki, uczciwej pracy jak i beztroskiego życia. W ten sposób tylko umacniamy je w ubóstwie.

źródło: tanie-loty.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *