Nawet 8 godzin oczekiwania po przylocie na lotnisko. Tak będzie na całym świecie?

Lotniska w Hongkongu wdrożyły nowe procedury przyjmowania pasażerów przybywających do kraju drogą lotniczą. Poza 14-dniową kwarantanną, każdy z podróżnych musi się poddać testowi na koronawirusa i czekać w specjalnie wyznaczonym miejscu na jego wynik. W efekcie z lotniska można wyjść często dopiero po 6-8 godzinach od przylotu.

Hongkong był jednym z pierwszych miejsc, które zderzyły się z koronawirusem na masową skalę. Jednak szybka i zdecydowana reakcja oraz zdyscyplinowane społeczeństwo sprawiły, że dość szybko udało się również uporać z pandemią w tym miejscu. I choć dzisiaj nadal nie wpuszcza na swój teren obcokrajowców (wyjątek stanowią oczywiście ci pracujący w Hongkongu), to i tak stosuje bardzo restrykcyjne zasady.

Całą procedurę udokumentowała Laurel Chor – dziennikarka z Hongkongu, która wróciła tam z Paryż a. Okazuje się, że po przylocie została poddana testowani na obecność Covid-19, podobnie jak wszyscy pozostali pasażerowie. W efekcie musiała jednak odczekać 8 godzin na lotnisku.

Kobieta musiała najpierw wypełnić dokumenty, w których zadawano bardzo szczegółowe pytania m.in. o to, gdzie będzie odbywać kwarantannę, kto i w jaki sposób odbierze ją z lotniska, jaki jest numer rejestracyjny pojazdu, którym będzie się poruszać itd. Musiała założyć specjalną opaskę, która śledzi jej zachowanie na lotnisku i pobrać aplikację, dzięki której monitorowany będzie jej stan zdrowia.

Po odebraniu bagaży, wszyscy pasażerowie są przewożeni do Asia World Expo, gdzie pobierane są od nich próbki do testów i gdzie oczekują na ich wyniki. Dopiero, gdy wynik jest negatywny, mogą opuścić lotnisko.

Chor dostała też szczegółowe instrukcje jak rozpoznawać niepokojące objawy oraz gdzie się zgłosić, gdyby poczuła się gorzej. Została również poinformowana, że jej kwarantanna zakończy się dokładnie 28 maja. Do tego czasu nie wolno jej opuszczać mieszkania, które zgłosiła w dokumentacji. Otrzymała też od służb na lotnisku termometr, który miała zabrać do domu.

Choć cały proces trwał blisko 8 godzin, Chor podkreśla, że przez cały czas obsługa dbała o dobre samopoczucie pasażerów. Rozdawane były kanapki i woda, a później także drobne przekąski. Całą relację z wjazdu do Hongkongu możecie prześledzić na Twitterze dziennikarki, gdzie krok po kroku opisywała zaostrzone procedury

Wcześniej pisaliśmy też o tym, że Hongkong jako pierwszy zaczął stosować specjalne kabiny do dezynfekcji całego ciała, które pojawiły się na lotnisku. Chociaż na razie używają ich jedynie pracownicy, a nowa technologia jest w fazie testów, to w przyszłości może być stosowana na szeroką skalę także wobec pasażerów.

Czy takie szczegółowe i restrykcyjne procedury czekają nas także w innych krajach? O tym przekonamy się pewnie w najbliższych tygodniach. Na razie jednak, jeśli chodzi o podróże po Starym Kontynencie, Komisja Europejska ograniczyła się do zalecenia noszenia masek i ograniczenia bagażu do minimum.

źródło: fly4free.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *