Na te wyspy będziesz mógł podróżować od października. Jednak Twój każdy krok będzie śledzony

Wyobrażasz sobie, że wyjeżdżając na Wyspy Kanaryjskie, będziesz musiał zainstalować w telefonie aplikację, która umożliwi śledzenie Cię od chwili wylądowania? To sposób władz na zminimalizowanie ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa.

Śledząca apka

Z powodu koronawirusa wiele państw walczy z kryzysem, jakiego nie dało się przewidzieć. Te kraje, które dotychczas żyły z turystyki chcą jak najszybciej przywrócić dawny rytm i ratować, co można. Jak informuje Radio Zet, w Hiszpanii najpierw ma ruszyć turystyka lokalna. Hiszpanie będą mogli wypoczywać na archipelagu od lipca lub sierpnia. Turystyka zagraniczna zostanie odmrożona w następnej kolejności. Przyjazdy osób z zagranicy będą możliwe prawdopodobnie w październiku, listopadzie i grudniu. Jednak, żeby nie było drugiej fali zachorowań władze Wysp Kanaryjskich chcą wprowadzić wiele zasad bezpieczeństwa, np. specjalna aplikacja w telefonie. 

Każdy, kto przyleci na Wyspy Kanaryjskie będzie musiał zainstalować w telefonie aplikację, która umożliwi śledzenie go i zbieranie dokładnych danych na temat jego pobytu. Czemu ma to służyć? Jeśli okazałoby się, że dana osoba ma koronawirusa, bez trudu będzie można sprawdzić, gdzie przebywała, z kim miała do czynienia itd.

Pomysł jest analizowany przez ekspertów. Aplikacja ma być prosta w użyciu, aby każdy bez problemu mógł sobie z nią poradzić. Władze myślą też o wprowadzeniu paszportu zdrowotnego. 

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *