Na plażach pojawiły się drony, które upominają urlopowiczów! Nie posłuchasz? Będzie mandat

To nie żart – w ten sposób Grecy chcą egzekwować przepisy o zachowaniu dystansu między plażowiczami. Ale innych pomysłów nie brakuje – w katedrze we Florencji pojawią się na przykład specjalne czujniki, które zaczną wibrować, gdy ludzie za bardzo się do siebie zbliżą.

Jak pisaliśmy, kolejne kraje przygotowują się do otwarcia granic, by przyjąć u siebie jak najwięcej zagranicznych turystów. Prace nad otwarciem sezonu są najbardziej zaawansowane w Grecji, która chce przyjąć obcokrajowców od 1 lipca. W zeszły weekend Grecy otworzyli już zresztą w końcu plaże, ale z zachowaniem wszelkich środków ostrożności.

Jak czytamy w serwisie Skift, jednym z nich jest obowiązek utrzymywania kilkumetrowego dystansu między poszczególnymi leżakami. Ale to tylko początek – na plaży w miejscowości Glyfada plażowiczów patroluje specjalny dron, którego działanie nadzoruje Zissimos Zissos z miejscowego ratusza. Dron lata wzdłuż plaży, a gdy Zissos zobaczy na kamerze, że ludzie za bardzo zbliżają się do siebie, emituje z głośnika komunikat “trzymając dystans, dbamy o zdrowie publiczne”.

– Ludzie są zszkokowani, ale faktycznie trzymają odległość – mówi Zissos. Z pewnością jest to skuteczniejsza metoda niż grożenie mandatami, co zresztą także mają robić policjanci i strażnicy miejscy wobec najbardziej krnąbrnych plażowiczów, jeśli ostrzeżenia z drona nie pomogą.

– To dla nas podróż w nieznane, ale i tak idzie nam lepiej niż się spodziewaliśmy. Pewne problemy są tylko z dziećmi, ale dajemy radę. Jak na razie nie ma ani jednego mandatu – mówi Giorgios Papanicolau, burmistrz Glyfady, który wraz z innymi władzami greckich kurortów wystąpił do rządu o zgodę na stworzenie sieci plaż z płatnym wstępem, co miałoby ograniczyć nieco tłumy, spodziewane w czasie wakacje. Na razie nie ma decyzji w tej sprawie.

W myśl obecnych przepisów, na 1000 metrów kwadratowych plaży może przebywać maksymalnie 40 osób. Ale sposobów na trzymanie dystansu jest więcej.

Sensory w katedrze we Florencji

Pomysłowi są też Włosi, którzy powoli zaczynają otwierać muzea i inne obiekty kultury, przygotowując się do otwarcia granic dla zagranicznych turystów, które ma nastąpić 3 czerwca. Placówki te szukają jednocześnie sposobów na to, by turyści mogli je bezpiecznie zwiedzać. Jak na razie największą kreatywnością popisano się we Florencji – tamtejsza słynna katedra Santa Maria del Fiore będzie pierwszym obiektem na świecie, w którym… będziemy musieli nakładać na siebie specjalne urządzenie, pomagające nam w zachowaniu dystansu. To specjalny czujnik, który zawiesimy sobie na szyi – w momencie, gdy zwiedzający przekroczą dozwolony dystans 2 metrów, czujnik zacznie wibrować i świecić się.

Wszystko wskazuje na to, że słynna katedra zostanie otwarta dla pierwszych zwiedzających już w ten weekend.

źródło: fly4free.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *