McDonald’s w starym samolocie? To nie żart, a oficjalnie ich najlepszy oddział na świecie

Standardowe menu, standardowy sposób zamawiania i zupełnie niestandardowa dekoracja, czyli stary Douglas DC-3 – tak w skrócie wygląda McDonald’s, który otrzymał tytuł najfajniejszego oddziału sieci na całym świecie. Nietypowy lokal znajduje się w Taupo w Nowej Zelandii i nie bez powodu robi furorę wśród turystów.

Jeśli jednak myślicie, że stary Douglas DC-3 stoi tu tylko dla ozdoby i można jedynie zrobić sobie zdjęcie z nim z zewnątrz, to jesteście w błędzie. We wnętrzu wycofanej z eksploatacji maszyny zaadaptowano skromną salę z czerwonymi stolikami. I choć po zamówienie trzeba się pofatygować do tradycyjnego budynku, to już konsumpcja może odbyć się na pokładzie, który w sumie mieści do 20 osób.

Ten osobliwy McDonald’s powstał w Taupo w 1990 roku na terenie starego parkingu samochodowego. Samolot był już wtedy częścią tego miejsca, ale po budowie McDonald’sa zdecydowanie zmienił swój zewnętrzny wygląd. Pojawiło się słynne logo ze złotymi łukami, a cała maszyna nabrała nowych kolorów, najpierw był srebrno-czerwony, a obecnie jest srebrno-czarno-żółty. Kokpit i przeszklone drzwi, które do niego prowadzą zostały w nienaruszonym stanie.

View this post on Instagram

Taupo has the world's coolest McDonald's

A post shared by Seen in New Zealand (@seeninnewzealand) on

Od tamtego czasu stopniowo zyskiwał na popularności, aż kilka lat temu – w 2013 roku, McDonald’s w wersji lotniczej trafił na listę najfajniejszych lokali tej sieci, opublikowanej przez The Daily Mail. W efekcie lokal w Taupo oficjalnie stał się „najfajniejszym” oddziałem i zyskał odpowiedni certyfikat – choć okoliczni mieszkańcy mieli na jego temat takie zdanie już od dawna. Dziś jest atrakcją samą w sobie i wiele osób zagląda do Taupo właśnie dla niego.

Ale stworzenie osobliwego McDonald’sa to oczywiście nie jedyny sposób na wykorzystanie starych samolotów poza muzeum. Na całym świecie (a także w Polsce) w wycofanych z eksploatacji maszynach znajdziecie chociażby restauracje czy hotele. Jedno z tego typu miejsc było zresztą niedawno do kupienia. 

View this post on Instagram

中国机长😉😉😉

A post shared by 远方 (@monseria) on

– Ił-18 po wycofaniu ze służby w 1984 roku, wystąpił jeszcze w filmie “Katastrofa w Gibraltarze”, a po kilku latach stał się jednym z najbardziej znanych samolotów w Polsce. A wszystko ze względu na swoje drugie życie, czyli restaurację “Odlot”, którą w specjalnie zaadaptowanym wnętrzu samolotu otworzył tu w 1994 roku Leon Wysoczański – pisaliśmy na łamach Fly4free.pl w kwietniu. – Można kupić całość lub poszczególne części obiektu, a cena wywoławcza samego samolotu to 250 tys. PLN. Cena jest jednak do negocjacji.

Czy jednak nadałby się na McDonald’sa? To już ocenią nowi właściciele.

źródło: fly4free.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *