Malezja pokazuje Europie i USA środkowy palec, odeśle 260 kontenerów śmieci

Malezja nie jest już śmietnikiem świata. Władze nie przestają się sprzeciwiać wysyłaniu śmieci przez bogate zachodnie kraje. Do połowy 2020 roku 260 kontenerów ze śmieciami trafi m.in. do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Kanady.

Przerzucanie różnych problemów trawiących Europę i Amerykę Północną do krajów globalnego Południa to znana praktyka. Ze względu na obniżanie kosztów przeniesiono tam nie tylko większość przemysłu odzieżowego, ale i tego związanego z przetwórstwem śmieci. Przesyłanie śmieci za granicę to sposób na sprostanie wyznaczanym wskaźnikom recyklingu, ale i rozwiązywanie problemu na zasadzie: skoro go nie widać, to go nie ma. Unia Europejska jest największym eksporterem śmieci, a Stany Zjednoczone największym pojedynczym krajem wysyłającym swoje odpady za granicę. W zeszłym roku Filipiny odesłały do Kanady śmieci sfałszowane jako recyklowalne. Jak donosi CNN, Malezja to kolejny kraj, który postanowił pokazać środkowy palec bogatym krajom, które próbują poradzić sobie ze śmieciami ich kosztem.

Malezja odsyła śmieci do Europy i Ameryki Północnej

Ministra środowiska Yeo Bee Yin najpierw odesłała do Hiszpanii 5 kontenerów śmieci, później pod koniec zeszłego roku do krajów takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja i Kanada trafiło kolejnych 150. Do czerwca 2020 roku odeśle jeszcze 110 kontenerów. Chodzi przede wszystkim o plastik, który jest nielegalnie transportowany do Malezji, i nie nadaje się do recyklingu. Ministra Yeo Bee Yin podkreśla, że: „Malezyjski rząd poważnie traktuje walkę z importem nielegalnych odpadów, ponieważ nie chcemy być śmietnikiem świata”. Według jej zapewnień kosztami transportu śmieci zostaną obarczeni eksporterzy lub przewoźnicy. Azjatyckie państwa coraz poważniej podchodzą do problemów związanych z plastikiem. Chiny zakazały importu plastikowych odpadów już w 2018 roku, a niedawno pisaliśmy o nowych przepisach ograniczających wykorzystanie jednorazowego plastiku.

źródło: noizz.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *