Koniec zniżek, więc… Wizz Air ucieka z jednego z największych lotnisk Europy. I zamyka trasy

Węgierska linia od końca kwietnia przestanie latać na lotnisko we Frankfurcie. Oficjalnie chodzi o powody operacyjne, choć niemieckie media sugerują, że… skończył się po prostu program zniżek, jakie Wizz Air miał na nowe trasy.

Frankfurt to czwarte największe lotnisko w Europie, które w 2019 roku obsłużyło 70,5 mln pasażerów. Bardzo długo port ten był bastionem Lufthansy i innych tradycyjnych przewoźników, jednak ta sytuacja zmieniła się w 2017 roku, gdy zaczęły tam latać zarówno Ryanair jak i Wizz Air.

Do tej pory obaj przewoźnicy latali z lotniska Frankfurt Hahn (wciąż są tam zresztą obecni), które Frankfurtem było tylko z nazwy, bo od centrum tego miasta dzieli je ponad 120 kilometrów. Pojawienie się obu tanich linii na tak dużym lotnisku miało być przełomem, i to pod kilkoma względami. Przede wszystkim: Ryanair zapowiadał rzucenie rękawicy Lufthansie, ale przede wszystkim był to swego rodzaju symbol tego, że tanie linie powoli zrywają z lotniskami w małych miasteczkach, oddalonymi od dużych aglomeracji o dziesiątki kilometrów. Ostatecznie nie do końca tak się stało, a najmocniej widać to właśnie po zakończeniu przygody Wizz Aira we Frankfurcie.

Węgierska linia do Frankfurtu lata tylko z 3 lotnisk: Budapesztu, Sofii i Kijowa-Żuliany. Jednak teraz, po niespełna trzech latach kończy tę przygodę: ostatni lot do stolicy Bułgarii wykona 27 marca, a na dwa pozostałe lotniska przestanie latać z końcem kwietnia. Powód? Najpierw oddajmy głos Wizz Airowi.

– Wizz Air wciąż monitoruje wyniki i poziom zapotrzebowania na swoich trasach. W tym przypadku siatka połączeń została zoptymalizowana, a połączenia do Frankfurtu nie będą realizowane od sezonu letniego 2020 roku – czytamy w krótkim komunikacie wysłanym do naszej redakcji.

Ale znacznie ciekawsze są przyczyny nieoficjalne. Branżowy portal airliners.de sugeruje na przykład, że Wizz Air zamyka trasy do Frankfurtu, bo… kończą mu się zniżki i rabaty za otwarcie nowych połączeń. Wizz Air “wszedł” do programu, współfinansowanego przez land Hesji, w maju 2017 roku, gdy uruchomił połączenia do Budapesztu i Sofii. Jak duże były to zniżki? Według airliners.de – obniżki opłat wahały się od 2 do 14 EUR od pasażera w zależności od trasy.

Zniżki to zresztą bardzo drażliwy temat we Frankfurcie – gdy Ryanair ogłaszał uruchomienie swojej bazy na tym lotnisku, gromy posyłała na nią Lufthansa i wszystkie możliwe stowarzyszenia lotnicze w Niemczech. I ostatecznie… Ryanair miał żadnych nowych zniżek nie otrzymać.

Podobnie miało być z Wizz Airem – tu z kolei najmocniej protestowały Lufthansa i znany nam skądinąd Condor.

– Nie może być tak, że 2 linie latające na tej samej trasie płacą inne podatki i opłaty lotniskowe – mówił Harry Hohmeister z Lufthansy.

Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego Wizz Aira nie będzie już wkrótce we Frankfurcie. Od kwietnia drastycznie rośnie bowiem stawka podatku lotniczego i bilety z lotnisk w tym kraju zdrożeją dość znacząco. Ryanair już zareagował – jeszcze w grudniu wysłał do pasażerów wiadomość, w którym informuje ich o konieczności… dopłacenia do już kupionych biletów.

Co z Wizz Airem? Zobaczymy. Jednak z całą pewnością tanie linie w Niemczech nie będą już tak tanie.

źródło: fly4free.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *