Kolejna ofiara na Mount Everest

Jak podała agencja Reuters, Christopher John Kulish zginął podczas zejścia ze szczytu Mount Everestu. To już jedenasta ofiara najwyższej góry świata w ciągu ostatnich dziesięciu dni.

Przyczyna śmierci 61-letniego alpinisty nie jest do końca jasna. Przedstawicielka władz Nepalu, Mira Acharya przekazała, że Amerykanin zmarł nagle w Przełęczy Południowej podczas drogi powrotnej.

W ostatnich dniach również doszło do tragedii na najwyższej górze świata. W minioną środę ponad 200 wspinaczy czekało na możliwość osiągnięcia wierzchołka. W trakcie tej niecodziennej sytuacji zmarła pochodząca z Indii Anjali Kulkarni i Amerykanin Donald Lynn Cash.

Jak poinformował „The New York Times”, mężczyzna skarżył się na objawy choroby wysokościowej i stracił przytomność już na szczycie. Obecni w kolejce szerpowie firm komercyjnych specjalizujących się w organizowaniu wypraw udzielili Cashowi pomocy, ale podczas schodzenia Amerykanin powtórnie stracił przytomność i zmarł.

Podobna sytuacja miała miejsce z Anjali Kulkarni. Dwukrotnie straciła przytomność, po raz pierwszy na wierzchołku, później w trakcie schodzenia, po czym już się nie obudziła.

Aktualnie wejścia na Mount Everest, jak i wielu innych ośmiotysięczników są źródłem biznesu dla firm, które organizują komercyjne wyprawy dla każdego, kto ma ochotę i 11 tys. dol. w kieszeni. Jedynie himalaizm zimowy wciąż zachowuje swój legendarny charakter i o tej porze nie uświadczy tam podobnych tłumów.

Większość tegorocznych zgonów na Mount Everest przypisuje się wyczerpaniu i zmęczeniu alpinistów, które nasiliło się, po tym, jak trasy na szczyt i ze szczytu stały się zatłoczone, co doprowadziło do dużych opóźnień. Sezon wspinaczkowy kończy się w tym miesiącu. Źródło: Onet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *