Już nie 3 godziny. UE chce wydłużyć czas opóźnienia lotu, po którym należy się odszkodowanie

Unia Europejska rozważa wydłużenie minimalnego czasu opóźnienia lotu, po którym pasażerowie mogą ubiegać się o odszkodowanie od linii lotniczej – informuje agencja Reuters, powołując się na wewnętrzne dokumenty Komisji Europejskiej.

Obecnie przepisy dotyczące odszkodowań za opóźnione i odwołane loty reguluje rozporządzenie EU261 i przepisy w tej materii są dość klarowne: w przypadku lotów opóźnionych o przynajmniej 3 godziny (wyłączając przypadki niezależne od linii lotniczych) pasażerowie mogą się zgłaszać do przewoźnika o odszkodowanie, które w zależności od długości lotu może wynosić od 250 do 600 EUR. Jednak jak czytamy w depeszy agencji Reuters, część krajów członkowskich i linii lotniczych narzeka na te przepisy, twierdząc, że z powodu stale rosnącej liczby opóźnień i odwołanych lotów rośnie liczba wniosków i… kwoty, jakie przewoźnicy muszą wypłacać pasażerom. A z takich powodów, jak strajki kontrolerów ruchu lotniczego w Europie Zachodniej, sporo opóźnień podlegających pod przepisy o odszkodowaniach, nie jest w pełni zależnych od przewoźników.

Sprawą zmian w przepisach chce zająć się Chorwacja, która w styczniu objęła sześciomiesięczną prezydencję w UE. Zgodniedepeszą Reutersa, w nieformalnym dokumencie, który krąży wśród państw członkowskich UE, Chorwacja zaproponowała utrzymanie kwot odszkodowań, ale zasugerowała wydłużenie minimalnego czasu opóźnienia, po którego upływie pasażerowie mogą ubiegać się o odszkodowanie. W dokumencie nie pada jednak żadna konkretna propozycja – według Reutersa, rozmowy w tej sprawie mają się zacząć za kilka tygodni.

Czytamy jednak, że celem propozycji jest “wzięcie pod uwagę dużych kosztów dla linii lotniczych oraz faktu, że coraz rzadziej przyczyny opóźnień mogą być przypisywane liniom lotniczym”.

W depeszy Reutersa czytamy też o niedawnym raporcie Komisji Europejskiej, z której wynika, że w 2018 roku 17,6 mln pasażerów w UE doświadczyło odwołania swoich lotów, a 16,5 mln osób długiego opóźnienia lotu. Ogólnie zaś w porównaniu do 2011 roku liczba odwołanych lotów wzrosła w stosunku do 2018 roku o 70 proc., a liczba opóźnionych lotów – o 56 procent.

Oczywiście, jest to na razie tylko bardzo wstępna propozycja zmian, ale i tak pasażerowie mogą poczuć się zaniepokojeni. Tym bardziej, że same linie lotnicze też mogłyby sporo zrobić, aby usprawnić proces ubiegania się o odszkodowania. Gdyby tylko miały w tym jakiś interes…

źródło: fly4free.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *