Jumbo jetem 12 godzin przez Atlantyk. Tak lata się w klasie biznes Lufthansy

Boeing 747, jumbo jet, to jeden z najbardziej imponujących samolotów na świecie. Choć utracił miano największego pasażerskiego odrzutowca, wciąż nazywany jest „Królową Przestworzy” (ang. Queen of the Skies) i przyciąga wzrok, gdziekolwiek się pojawi. Jaki jest komfort podróżowania legendą i symbolem lotnictwa pasażerskiego? Sprawdziłem na pokładzie Boeinga 747-8 Intercontinental niemieckich linii lotniczych Lufthansa. Podczas 12-godzinnego lotu z Frankfurtu nad Menem do Meksyku, przetestowałem warunki podróży w klasie biznes.

Boeing 747-8I może zabrać na pokład nawet 364 pasażerów, w tym jedną trzecią w klasach o podwyższonym komforcie podróży – ekonomicznej premium, biznes i pierwszej. Boarding rozpoczyna się na 45 minut przed planowanym odlotem, za pomocą automatycznych bramek – pasażer skanuje swoją kartę pokładową. Wcześniej przy oddzielnym stanowisku pracownik sprawdza ich poprawność, a także dane z paszportu.

Boeing 747-8I w lotniczej nomenklaturze jest samolotem o kodzie „F”, zarezerwowanym dla największych statków powietrznych. Boarding odbywa się dwoma rękawami – jeden prowadzi do klasy biznes i pierwszej, drugi – do klasy ekonomicznej i ekonomicznej premium.

Miejsca w klasie biznes rozmieszczone są na dolnym i górnym pokładzie. Ten górny oferuje bardziej kameralną podróż – są tam 32 fotele ustawione w układzie 2+2.

Boeing 747-8I. Układ miejsc w klasie pierwszej, biznes i ekonomicznej premium na dolnym pokładzie

Na dolnym pokładzie fotele ustawiono w układzie 2+2+2, co oznacza trzy rzędy po dwa fotele w każdym. 36 foteli znajduje się w przedziale tuż za klasą pierwszą, a kolejnych 12 za pokładową kuchnią i toaletami.

Fotel. Najważniejszy element klasy biznes

W czasie odprawy wybrałem miejsce 11H, znajdujące się na dolnym pokładzie, na końcu mniejszego „przedziału” klasy biznes. W każdej parze foteli są one zwrócone ku sobie, a pasażerów oddziela jedynie podłokietnik.

Fotele obite są materiałową tapicerką. Na każdym z nich znajduje się duża i miękka poduszka oraz lekka kołdra. Podczas lotów nocnych pasażerowie otrzymują dodatkowo koszulę do spania (bez spodni).

Fotele w klasie biznes można rozłożyć do pozycji płaskiego łóżka. Można regulować też oparcie, podparcie lędźwi, podnóżek. Na niewielkim panelu w podłokietniku znajdują się też trzy predefiniowane ustawienia – fotel ustawiony do startu i lądowania, pozycja półleżąca (lounge’owa), płaskie łóżko.

W oparciach poprzedzających foteli zamontowane są dotykowe ekrany systemu rozrywki pokładowej, schowek na prasę i magazyn pokładowy, drugi schowek na butelkę wody i kosmetyczkę, kolejny schowek na niewielki bagaż podręczny (np. torbę na laptopa), podnóżek (będący przedłużeniem fotela rozłożonego na płasko) oraz worek z cienkim materacem.

Nad fotelami znajdują się duże schowki na bagaż, umożliwiające ustawienie w nich walizek pionowo na krótszym boku – to rozwiązanie zapoczątkowane w Boeingach 787 Dreamliner.

W podłokietniku zamontowany jest składany stolik oraz pilot do obsługi systemu rozrywki pokładowej, wraz z włącznikiem oświetlenia nad fotelem i przyciskiem do wezwania personelu pokładowego.

Są tam też słuchawki sygnowane logo Lufthansy marek AKG lub Bose z funkcją redukcji hałasu z podwójnym wejściem audio mini-jack, charakterystycznym dla samolotów.

Amenity kit, czyli kosmetyczka dla pasażera klasy biznes

Jednym z benefitów podróży w klasie biznes jest tzw. amenity kit, czyli podręczna kosmetyczka z zestawem produktów mających uprzyjemnić podróż. W klasie biznes Lufthansy są to obecnie eleganckie skórzane kosmetyczki w kilku wzorach i kolorach, jednak z tym samym wyposażeniem.

Wewnątrz są: szczoteczka do zębów i mini pasta, bezuciskowe skarpetki, opaska zaciemniająca na oczy, stopery do uszu, jednorazowe nakładki higieniczne na poduszki słuchawek, a także dwa markowe mini kosmetyki – krem nawilżający i balsam do ust.

Menu w klasie biznes Lufthansy. Obiad w chmurach na pokładzie Boeinga 747-8I

Lampka szampana lub soku owocowego to tzw. drink powitalny, który pasażerowie otrzymują jeszcze przed startem, krótko po zajęciu miejsc. Wtedy też rozdawane są karty menu, opisujące dostępne posiłki i napoje podczas rejsu.

Bogatsze posiłki, bardziej estetycznie podane oraz szeroki wybór napojów i alkoholi to jeden z podstawowych benefitów dla podróżujących w klasie biznes. Podstawowy serwis składa się z dwóch posiłków dostosowanych do pory dnia. W przypadku lotu LH0498 z Frankfurtu do Meksyku, rozpoczynającego się o godz. 13.35, najpierw jest to obiad, a na około godzinę przed lądowaniem (godz. 18.30 czasu lokalnego) – kolacja. W międzyczasie dostępne są przekąski.

Po osiągnięciu przez Boeinga 747-8I wysokości przelotowej, która może wynosić nawet 13 km nad ziemią, rozpoczyna się serwis. Na początku są to prażone migdały i dowolny napój. Wtedy też zbierane są zamówienia dotyczące wyboru przystawki i dania głównego.

Potem podano prostą sałatkę z roszponki z orzechami włoskimi i pestkami dyni. W tym czasie personel pokładowy podgrzewał i wykładał na talerze dania główne. Do wyboru były:

  • pieczona gęś z czerwoną kapustą i knedlami
  • halibut z pieczonym łososiem z ciemnym ryżem i brokułem
  • lasagne ze szpinakiem i serem Cheddar

Mój wybór padł na danie numer dwa. Do posiłków podawane jest też ciepłe pieczywo w kilku rodzajach.

Na koniec pierwszego serwisu podano desery. Tu również przewidziano kilka propozycji – owoce, świąteczny pudding albo wybór serów.

Po obiedzie przyszedł czas na kawę z czekoladowymi pralinami.

Na około godzinę przed lądowaniem podawany jest drugi posiłek. W przypadku tego lotu była to kolacja. Do wyboru były: cielęce klopsy z ryżem lub ravioli z grzybami, do których dodano też sałatkę z dyni i piersią kaczki, a także ciastko czekoladowo-wiśniowe z kremem waniliowym.

12 godzin w samolocie. Co można robić w czasie lotu?

Wielu podróżujących w klasie biznes znaczną część lotu poświęca na pracę. Przy każdym z foteli zamontowane jest uniwersalne gniazdko elektryczne. Jednak podczas 12-godzinnego lotu przychodzi czas, gdy sięga się po ukrytego w podłokietniku pilota i zaczyna przeglądać ofertę systemu rozrywki pokładowej.

Ten oferuje szeroki wybór filmów – od niedawnych kinowych hitów po tytuły, które można nazwać klasykami gatunku. Są tam też kanały na żywo oraz biblioteka muzyczna. Sam podczas lotów najczęściej nie oglądam filmów – te, które chcę obejrzeć pobieram wcześniej na jednej z platform na tablet, ani nie słucham muzyki – ulubione playlisty mam w smartfonie.

Jednak tym, co lubię oglądać w czasie podróży samolotem, są informacje na temat lotu wraz z aktualizowaną na bieżąco mapą, pokazującą trasę i położenie samolotu, wysokość, prędkość, temperaturę na zewnątrz. Niestety, w czasie lotu do Meksyku, ta funkcjonalność systemu rozrywki pokładowej nie działała.

Na monitorze można było wyświetlić aktualny obraz z jednej z dwóch kamer – pokazujących to, co pod samolotem, i przed nim. To przydatne zwłaszcza przed i w czasie startu, a także podczas podchodzenia do lądowania.

Choć Lufthansa zdecydowała z dystrybucji na pokładzie papierowej prasy, przywilej ten nadal przysługuje pasażerom klasy biznes i pierwszej. Z przodu każdego przedziału są schowki, w których znajdują się kolorowe magazyny w kilku językach. Oprócz tego, przed lotem każdy z pasażerów ma prawo pobrać na tablet lub komputer określoną liczbę elektronicznej wersji gazet i magazynów, także w języku polskim. W przypadku lotu z Warszawy do Meksyku z przesiadką we Frankfurcie w klasie biznes limit to 6 tytułów (w obie strony).

Nie co dzień widzi się schody w samolocie. To jedna z atrakcji Boeinga 747 oraz Airbusa A380. W ich pobliżu znajduje się dość spora przestrzeń, pozwalająca na – zalecane w czasie długiego lotu – rozciągnięcie mięśni czy nawet proste ćwiczenia.

Gdy zapada zmrok – nawet w środku dnia, gdy większość rolet okiennych zostanie zasłonięta – można uciąć sobie drzemkę. Rozłożony na płasko fotel w klasie biznes tworzy łóżko. Zamiast prześcieradła, na fotel można położyć cienki materac i przykryć się kołdrą. W czasie dziennego lotu warto to jednak przemyśleć, bo unikanie snu podczas lotu to jedna ze strategii pozwalających szybciej przystosować się do zmiany czasu i zminimalizować dolegliwości związane z jet lagiem.

Klasa biznes w Lufthansie. Ogólne wrażenia

Dla wielu podróżnych lot w klasie biznes to synonim luksusu i wygody. Największe atuty takiej podróży to ułatwienia na lotnisku (wydzielone stanowiska odprawy i kontroli bezpieczeństwa, wstęp do saloniku biznesowego), a w samolocie – bogatsze posiłki i bar, ale przede wszystkim rozkładany fotel. I to klasa biznes Lufthansy zapewnia.

Jednak u dużych przewoźników, gdzie w jednym samolocie jest kilkadziesiąt miejsc w klasie biznes, nabiera ona poniekąd charakteru masowego. Wówczas bardzo wiele zależy od postawy personelu pokładowego – czy podróż upłynie w atmosferze indywidualnego traktowania i życzliwości, czy też jak w autobusie pełnym biznesmenów.

Minusem w produkcie Lufthansy, biorąc pod uwagę obecne fotele i ich ustawienie, jest de facto brak odrobiny prywatności, którą można by zniwelować m.in. poprzez możliwość oddzielenia się od współtowarzysza podróży. Ma się to zmieniać od 2020 roku, kiedy stopniowo będzie wprowadzana nowa klasa biznes Lufthansy, zapewniająca bardziej wydzieloną osobistą przestrzeń.

W przypadku obecnego produktu Lufthansy trudno mówić o luksusie i wyjątkowych wrażeniach – te u niemieckiego przewoźnika wydają się być zarezerwowane dla podróżujących w klasie pierwszej – a na jego odbiór w dużej mierze wpływa postawa personelu (doświadczenie podróży tam i z powrotem pokazało, że potrafi ona być skrajnie różna) i detale (np. eleganckie zestawy amenity kit).

źródło: onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *