Jak na zagrożenie koronawirusem reagują biura podróży i ich klienci

Ostatnie dni pokazują, że epidemia koronawirusa, z którą do tej pory zmagała się głównie Azja, niechybnie zbliża się do Europy. Jak coraz bardziej namacalne zagrożenie wpływa na decyzje klientów biur podróży i działania touroperatorów?

Jarosław Kałucki, rzecznik prasowy jednego z największych portali rezerwacyjnych Travelplanet twierdzi w rozmowie z Onet Podróże, że klienci pytają w biurach przede wszystkim o zmianę terminu bądź regionu we Włoszech. Właśnie ten kraj jest jednym z najpopularniejszych kierunków w czasie wyjazdów zimowych. W okresie ferii, a więc od połowy stycznia do 23 lutego wyjechało tam ok. 13 proc. klientów polskich biur podróży.

– To w lwiej części wyjazdy do kurortów narciarskich. Warto jednak zaznaczyć, że w niedzielę dobiegły końca ferie zimowe w Polsce i ruch turystyczny do Włoch zmniejszył się radykalnie – zaznacza Kałucki.

Podkreśla jednocześnie, że „sytuacja jest dynamiczna” i na dziś Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże, które nie są konieczne do 11 gmin objętych kwarantanną przez władze włoskie w regionie Lombardi: Codogno, Castiglione d’Adda, Casalpusterlengo, Fombio, Maleo, Somaglia, Bertonico, Terranova dei Passerini, Castelgerundo, San Fiorano zaś w regionie Wenecji Euganejskiej do Vo’ Euganeo (Padwa). Wszystkie one leżą poza popularnymi regionami narciarskimi.

MSZ zaznacza jednak, że ostateczna decyzja czy podróż jest konieczna, należy do obywatela.

Rzecznik Travelplanet czeka na decyzje touroperatorów, dla których podstawowym wyznacznikiem określającym sytuację są właśnie komunikaty MSZ. W zależności od rekomendacji organizatorzy podejmują decyzje o zawieszeniu danego kierunku bądź zamianie na inny.

Przypomina, że w świetle zalecenia MSZ obejmującego wspomniane gminy, rezygnacja z imprezy turystycznej odbywa się według reguł opisanych w ustawie o imprezach turystycznych, a więc z potrącaniem kosztów poniesionych przez organizatorów. Rezygnacja bez potrącania tych kosztów jest możliwa „w sytuacji wystąpienia zagrożenia w miejscu docelowym lub bezpośrednim jego sąsiedztwie”, ale źródłem nie mogą być doniesienia medialne, lecz oficjalne stanowisko organu państwa, w tym wypadku Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Tymczasem Ewa Maruszak z działu PR biura podróży Itaka zapytana o wpływ zagrożenia koronawirusem na decyzje klientów poinformowała, że spadek zainteresowania biuro odnotowuje głównie w przypadku kierunków dalekowschodnich, dotyczy to przede wszystkim Chin. Natomiast pytania klientów dotyczą bardziej bezpieczeństwa i realizacji programu niż ewentualnej rezygnacji z wyjazdu.

– Nasze decyzje i działania zależą od konkretnych przypadków. Są sytuacje, kiedy anulujemy wyloty, jak to się stało z wycieczkami do Chin i podróżującymi tranzytowo przez ten kraj. W przypadku niektórych wycieczek objazdowych modyfikujemy programy, omijając rejony nierekomendowane dla turystów – odpowiada przedstawicielka Itaki na pytanie o działania biura.

Epidemia koronawirusa na świecie

Niebezpieczny wirus jest podobny do wirusa Syndrom Ostrej Niewydolności Oddechowej SARS, który w 2000 r. zabił ponad 800 osób. Pierwsze przypadki choroby zanotowano w Chinach w grudniu 2019. Na początku roku wirus zaczął się rozprzestrzeniać w Azji Południowo-Wschodniej. Źródłem zakażenia miał być targ ryb i owoców morza, a dokładnie sprzedawane tam dzikie zwierzęta. Może być przenoszony z człowieka na człowieka drogą kropelkową.

źródło: onet.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *