Jak aktualnie wygląda pobyt w hotelu w Polsce? Pojechaliśmy i sprawdziliśmy to dla was!

Czy warto w czasach epidemii koronawirusa COVID-19 rozważać pomysł wyjazdu i spędzenia weekendu w hotelu, z dala od domu? Co z bezpieczeństwem? Jak wyglądają procedury i czy tego typu pobyt ma sens? Postanowiliśmy przekonać się o tym na własne oczy.

Od 4. maja znajdujemy się w Polsce – jako turyści – w nowej rzeczywistości. Decyzją Rady Ministrów wprowadzono kolejny etap znoszenia ograniczeń, które obowiązują w czasach pandemii koronawirusa: obiekty hotelowe w naszym kraju mogą być otwarte. Efektem tej decyzji są działania, które zostały podjęte przez sieci hotelowe oraz mniejsze obiekty: po spełnieniu rygorystycznych wytycznych, hotelarze znów mogą zaprosić turystów do odwiedzin.

Myliłby się jednak ten, kto uważa, że wszystko jest „tak jak dawniej”. Otrzymujemy wiele pytań od czytelników, dotyczących szczegółów takich ewentualnych pobytów: słowo „bezpieczeństwo” jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Aby rozwiać ewentualne wątpliwości oraz pokazać, jakie zasady aktualnie obowiązują w obiektach hotelowych (wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli się do nich przyzwyczaić na nieco dłuższy czas) – postanowiliśmy sprawdzić to na własnej skórze… wybierając się na weekend do jednego z hoteli w Polsce.

Nasz wybór padł na SPA & WELLNESS Hotel Diament Ustroń 4* należący do sieci Hotele Diament S.A.: zależało nam na pokazaniu funkcjonowania obiektu, które może być wybrany przez możliwie najszerszą grupę czytelników: indywidualnych turystów, pary, rodziny, osoby spragnione rozrywki i relaksu – ale także turystów szukających bazy do ewentualnej aktywności fizycznej.

Jak to wygląda w praktyce?

Formalności przed przyjazdem

Zanim rozpocząłem pobyt, sprawdziłem stronę internetową sieci Hoteli Diament. Oprócz klasycznych informacji, od razu rzuca się w oczy lista zasad, które zostały wprowadzone w celu dbałości o bezpieczeństwo zarówno gości jak i pracowników hotelu. Od początku zatem wiedziałem, że część atrakcji (na przykład strefa wellness) będzie niedostępna, posiłki nie będą serwowane w hotelowej restauracji, a podczas formalności związanych z zameldowaniem w obiekcie będę musiał poddać się procedurze mierzenia temperatury.

I tak właśnie było: już przed wejściem do budynku hotelu „przywitały mnie” komunikaty (w formie plakatów), informujące o obowiązku poruszania się w maseczce zasłaniającej nos i usta oraz kwestiach dezynfekcji. Obostrzenia dotyczą także zakazu przebywania osób, które nie są zameldowane w hotelu oraz ściśle wyznaczonej maksymalnej liczby gości, którzy mogą przebywać w holu recepcyjnym oraz w pokojach. Widać, że wprowadzono rządowe rozporządzenia – zostałem również poinformowany o dodatkowych inicjatywach, podnoszących bezpieczeństwo pobytu.

Okej, zacznijmy zatem pobyt – czas na zameldowanie się.

Recepcja i procedura meldunkowa

Tak jak już wspomniałem, proces zameldowania różni się od tego, do którego mogliśmy być wcześniej przyzwyczajeni. Na początek poproszono mnie o zdezynfekowanie rąk, kolejnym etapem procedury było zmierzenie temperatury ciała (bezdotykowym termometrem) oraz krótki wywiad: kilka pytań dotyczących mojego stanu zdrowia.

Od obsługi dzieliła mnie szklana szyba, pracownik recepcji uśmiechał się do mnie zza specjalnej przyłbicy, wszystkie elementy, których mogłem dotykać (na przykład klawiatura terminala do płatności bezgotówkowych), były zabezpieczone folią. Długopis, którym podpisałem kartę meldunkową, został po tej czynności zdezynfekowany.

Co w przypadku, gdy pomiar temperatury wykazałby anomalie? Cóż, nie mógłbym rozpocząć pobytu. Hotel informuje wprost:

W przypadku wystąpienie podwyższonej temperatury, minimum 38℃ lub innych widocznych objawów takich jak kaszel, katar, duszności, problemy z oddychaniem pracownik ma prawo nie zameldować gościa, należy jednak dokonać powtórnego pomiaru w celu potwierdzenia sytuacji z podwyższoną temperaturą. W każdym takim przypadku pracownik musi sporządzić dokumentację i w tym celu wypełnić oświadczenie w imieniu gościa podając przyczyny nie zameldowania gościa. Równocześnie, gdy taka sytuacja ma miejsce, jest zgłaszana do kadry kierowniczej.

…i było to dla mnie jasne i oczywiste. Podobnie jak fakt, że w przypadku gdyby jednocześnie próbowało zameldować się więcej osób, musielibyśmy zachować względem siebie bezpieczny odstęp, czyli minimum 2 metry. Uprzedzając wypadki: moja temperatura ciała była w normie, mogłem zatem dopełnić formalności związanych z zameldowaniem 🙂

Poruszanie się po częściach wspólnych

Co z poruszaniem się po terenie hotelu? Korytarzach, częściach wspólnych, okolicach recepcji? Czy faktycznie będę cały czas musiał mieć na sobie maseczkę? A co w przypadku, jeżeli będę chciał po prostu wykorzystać okazję, gdy nikt na mnie nie spogląda – i nie zakładać tego zabezpieczenia na nos i usta?

– Ze swej strony dajemy gościom dużą ilość informacji: jak zachować się w holu, jak myć/żelować ręce, na co zwracać uwagę, jak korzystać z narzędzi (maseczki, żele) prosząc o stosowanie się do obowiązujących na ten moment obostrzeń. Mamy nadzieję, że nie na długo. Reszta zależy od tego czy goście będą chcieli i będą zawsze z nich korzystali i je stosowali – opowiada mi Rafał Gucia, dyrektor SPA & WELLNESS Hotel Diament Ustroń 4*. – Nie jesteśmy w stanie być z każdym gościem całą dobę i sprawdzać, czy w przestrzeniach publicznych zawsze porusza się w maseczce lub czy w odpowiedni sposób podchodzi do higieny rąk, twarzy itp. Ryzyko jest i pozostanie do chwili wynalezienia szczepionki, my pokazujemy na ten moment – i będziemy to uaktualniać – jak można je zminimalizować, ale nasi goście muszą też chcieć grać w tą samą grę – dodaje dyrektor obiektu.

Nie chcę łamać zasad, maseczka pozostaje na mojej twarzy, kieruję się zatem do swojego pokoju. Nie widzę innych gości, ale podczas rozmowy dowiedziałem się, że na okres weekendu przewidywane było obłożenie ok. 15 pokoi.

Podczas meldunku otrzymałem również bawełnianą maseczkę, która dodawana jest do wyposażenia pokoju – to na wypadek, gdyby coś się stało z moją prywatną maseczką. Czeka na mnie także kilka kartek papieru, które będę musiał wypełnić, dotyczących kwestii wyżywienia, ale o tym nieco później.

Wnętrze pokoju i ewentualne obostrzenia

Pokój jest sterylnie czysty – jestem przyzwyczajony do różnych standardów w tym zakresie, i muszę stwierdzić: nie widać nawet najmniejszych śladów obecności poprzednich gości. Polityka hotelu w Ustroniu w tym zakresie jest dość rygorystyczna. Pytam o to dyrektora całego obiektu.

– Pokoje sprzedawane są w systemie rotacyjnym 48/72h. Dbając o pracowników i gości, każdy pokój sprzątamy po 24/48h po wyjeździe gościa. Oprócz tego systematycznie każdy pokój jest blokowany na 48/72h po wyjeździe gościa na czas dodatkowej, niezależnej dezynfekcji planowej (ozonowanie) przed przyjazdem nowego gościa – informuje Rafał Gucia. – Stosujemy świadome dystansowanie podczas przydzielania pokoi dla gości w zależności od struktury hotelu. W ramach dostępności co 3 pokój może być zajęty, a pokoje starannie odkażamy przy użyciu certyfikowanych środków czystości i atestowanych narzędzi, takich jak ozonator – wyjaśnia dyrektor obiektu.

Wejście do łazienki i pierwsze zdziwienie: suszarka jest zaklejona taśmą i opatrzona specjalnym komunikatem. Nie skorzystam z niej, podobnie jak z dobrodziejstw klimatyzacji. Powód? Chyba oczywisty: względy bezpieczeństwa. Zatem ważna uwaga (zwłaszcza dla płci pięknej): jeżeli suszarka jest dla was niezbędnym przedmiotem, zabierzcie ze sobą do hotelu swój prywatny egzemplarz.

Chciałbym napisać coś więcej na temat zmian w stosunku do tego, co zazwyczaj widzimy w hotelach – ale nie jestem w stanie. Dlaczego? Ponieważ nie widzę różnic, po prostu mogę zacząć cieszyć się pobytem – jednocześnie zdając sobie sprawę z tego, że pewnych spraw być może jako klient nie dostrzegam. Co nie oznacza, że nie zostały wprowadzone i starannie przemyślane: wszystko po to, aby bezpieczeństwo i higiena były priorytetem.

Chciałbym jednak znać szczegóły. Rozmawiam więc z Bartoszem Badowskim, pełniącym funkcję Audytora Wewnętrznego Sieci Hoteli Diament.

– Podczas sprzątania i dezynfekowania pokoju zwracamy baczną uwagę na miejsca szczególnie narażone na dotyk, między innymi włączniki światła (pokój, łazienka), klamki do otwierania okien, telefon (klawiatura i słuchawka), krzesła przy biurku (oparcie krzesła), wieszaki w szafach – opowiada p. Bartosz. – Wprowadziliśmy również tzw. kwarantannę dla kart do pokojów/kluczy, które są odkładane do specjalnego opisanego pojemnika na 72h a potem dodatkowo dezynfekowane. Współpracujemy z certyfikowaną pralnią, której proces prania ręczników i pościeli posiada certyfikat Państwowego Zakładu Higieny – dodaje audytor.

Hotel Diament
Foto: Paweł Kunz, fly4free.pl / archiwum prywatne

Wyżywienie

Czas na jeden z kluczowych elementów, składających się na pobyt w znakomitej większości hoteli, czyli kwestie wyżywienia. To jedno z najczęściej powtarzających się pytań, odnośnie funkcjonowania hoteli po 4 maja.

Jak już wspomniałem, na obecną chwilę możemy zapomnieć o klasycznym wyżywieniu hotelowym, czyli wizycie w restauracji i skorzystaniu na przykład z bufetu śniadaniowego. Podobnie ma się rzecz z obiadem i kolacją – hotelowe restauracje są po prostu zamknięte.

Czy oznacza to, że jesteśmy skazani na własnoręcznie przygotowane wcześniej kanapki? Ależ skąd. Podczas procedury zameldowania otrzymałem specjalne menu śniadaniowe oraz zestaw informacji dotyczących obiadokolacji. Jedyne, co musiałem zrobić, to zaznaczyć mój wybór: co chcę zjeść na śniadanie i jakie są moje preferencje dotyczące obiadokolacji (także planowana godzina spożywania posiłku).

Całość przekazałem pracownikowi hotelu – i na tym właściwie zakończyła się moja rola sprawcza w zakresie zajmowania się kwestią wyżywienia.

Co dalej? Posiłki zostały indywidualnie przygotowane i przyniesione wprost do mojego pokoju w ustalonych wcześniej godzinach.

Wszystkie elementy (nie tylko jedzenie, ale również sztućce) były sterylnie zapakowane i przekazane przez obsługę hotelu. Personel nie wchodził do pokoju, samodzielnie musiałem zabrać pudełka i pudełeczka, przenosząc je do wnętrza, w którym przebywałem.

Przebywając w pokoju, chodziłem bez maseczki (i nikt nie zabrania nam takiego zachowania), natomiast podczas odbioru zamówionych posiłków zostałem poproszony o jej założenie. Nie muszę dodawać, że obsługa hotelu również miała na sobie maseczki zasłaniające usta i nos.

Hotel Diament
Foto: Paweł Kunz, fly4free.pl / archiwum prywatne

Plusy i minusy rozwiązania?

Ponieważ zależy mi na przekazaniu obiektywnej opinii odnośnie kwestii wyżywienia, dostrzegam w takim rozwiązaniu plusy i minusy z punktu widzenia potencjalnego klienta-turysty. Niewątpliwie minusem jest brak możliwości spożycia posiłku w restauracji hotelowej – to coś, co wymaga zmiany przyzwyczajeń. Ale z drugiej strony, całość stanowi niezbędny środek bezpieczeństwa, który umożliwia, jako jeden z wielu elementów, funkcjonowanie hoteli w obecnej rzeczywistości.

Paradoksalnie, taka zmiana może być nawet korzystna – tutaj dużo zależy od obiektu, jego standardu oraz wyposażenia. W moim przypadku przeniosłem po prostu całość śniadania (a także obiadokolacji) na taras i spożyłem posiłek w pięknych okolicznościach przyrody, ciesząc się widokiem na okolicę 😉

Czy mógłbym z posiłkiem opuścić teren pokoju i swojego prywatnego tarasu, chcąc zjeść w innym miejscu?

– Zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów na ten moment możemy donosić posiłki (śniadanie, obiadokolacja) tylko do pokoi. Na wyraźne życzenie gościa – i jeśli nie jest to w sprzeczności z gromadzeniem w ten sposób większej ilości osób (max 1 rodzina) – nie widzę problemu, aby zaserwować np. śniadanie na naszym tarasie – opowiada Rafał Gucia. 

Rozrywki i oferta hotelowa

Przeglądając listę pytań od czytelników, które dotyczą obecnej sytuacji związanej z funkcjonowaniem branży hotelarskiej, jednym z trzech najczęściej poruszanych zagadnień (oprócz bezpieczeństwa i posiłków) jest kwestia dostępności „rozrywkowej” oferty hotelowej i tego, co można robić podczas pobytu oprócz przebywania w pokoju. Umówmy się: w wielu przypadkach planowany wyjazd do hotelu nie składa się z samego noclegu, ale możliwości skorzystania z dobrodziejstw, które oferuje dany obiekt.

Jak to wygląda w praktyce? Cóż, tutaj musimy zgodzić się na największe kompromisy. Operując konkretnym przykładem opisywanego pobytu w hotelu: strefa fitness jest zamknięta. Nie skorzystamy również z możliwości zostawienia swoich dzieci pod opieką animatorów w strefie Kids Club – place zabaw, strefy animacyjne i inne atrakcje hotelowe związane z rozrywką dla dzieci są niedostępne. Szybki przegląd foto – poniżej:

Basen, wellness, SPA

Co z możliwością skorzystania z basenu, strefy wellness, zabiegów? Tutaj także nie mam dobrych wiadomości dla tych, którzy nastawiają się na tego typu rozrywkę. Pisząc wprost: nie popływam w basenie hotelowym, ponieważ jest niedostępny.

Aby była jasność: to nie jest kwestia konkretnego hotelu. Na powrót do „dawnych możliwości” będziemy musieli jeszcze chwilkę poczekać – zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Rozwoju oraz wytycznymi dla poszczególnych branż, strefy wellness takie jak baseny i sauny są niedostępne.

Hotele Diament
Foto: Paweł Kunz, fly4free.pl / archiwum prywatne

Czy brak rozrywek to tutaj problem? To błędne podejście!

Czy oznacza to, że skazani jesteśmy na pobyt w pokoju i oglądanie filmu w telewizji? Ależ skąd. To jest jedna z fundamentalnych zmian, która powinna przyświecać wszystkim potencjalnym turystom, zastanawiającym się aktualnie nad zasadnością np. weekendowego wyjazdu do hotelu.

O czym mówię? O rozsądnym przemyśleniu, jak taki wyjazd ma wyglądać. O wyborze obiektu (i jego okolicy), który może zagwarantować nam – i naszym towarzyszom wycieczki – oczekiwaną rozrywkę. Trzymając się aktualnego przykładu: owszem, nie skorzystałem z basenu i strefy wellness. Ale za to wypożyczyłem w recepcji hotelowej bezpłatnie rower i zwiedziłem okolicę z poziomu rowerowego siodełka!

Podobnie zachowałbym się w przypadku planów wyjazdu do dowolnego innego hotelu w Polsce: wystarczy poszukać możliwości spędzenia czasu (nie tylko aktywnie) – może okazać się, że to będzie bardzo udany wyjazd, który da nam oddech w czasach pandemii koronawirusa. Ofertę hotelową możemy potraktować jako bazę noclegową, na której zbudujemy swój własny pobyt.

Hotel Diament
Foto: Paweł Kunz, fly4free.pl / archiwum prywatne

Spacer zamiast SPA, aktywność zamiast leniuchowania

Nie dość tego, zmieniłem buty na nieco wygodniejsze i wybrałem się na górskie szlaki, których w okolicach Ustronia nie brakuje. Równica, Wielka Czantoria, leśne dukty… kto powiedział, że pobyt w hotelu to tylko przebywanie w obrębie jego terenu?

* * *

Napiszę to wyraźnie: turystyka i „wyjazdy do hoteli” w obecnej sytuacji są w pełni możliwe – tylko należy podejść do planowania wyjazdu w nieco inny sposób niż w czasach przed pandemią. Próbować wykorzystać otoczenie danego obiektu, rozejrzeć się po okolicy i ciekawych miejscach, zaplanować atrakcje… a może po prostu nastawić się na leniuchowanie.

Tutaj łatwo o ewentualne rozczarowania, gdy błędnie zaadresujemy nasze oczekiwania (przykład: zależy nam na korzystaniu z sauny i basenów, wybieramy obiekt SPA w środku Niziny Mazowieckiej, gdzie w promieniu kilkunastu kilometrów od obiektu nie ma innych rozrywek… i nie sprawdzimy wcześniej, że dany hotel nie może oferować tego typu atrakcji w obecnej sytuacji).

Ale jeszcze łatwiej o miłe chwile, gdy będziemy mogli zrelaksować się w otoczeniu gór, jezior, morza, lasów – lub odkryjemy piękne miejsca tuż obok obiektu, który wybraliśmy na naszą bazę noclegową.

Okolice Hotelu Diament
Foto: Paweł Kunz, fly4free.pl / archiwum prywatne

Bezpieczeństwo oraz higiena

Co z tym bezpieczeństwem? Przez cały pobyt w hotelu nie odczułem, że jest z tym jakikolwiek problem. Wprowadzone obostrzenia w zasadzie wyczerpują ten temat – reszta zależy już tylko od gości hotelu i ich zachowania.

Bartosz Badowski zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt:

– Starając się zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa naszych gości i minimalizować ryzyko, kontrolujemy stan zdrowia nie tylko naszych pracowników, gości, ale również sprawdzamy w tej kwestii naszych kooperantów – zaznacza audytor ds. monitorowania procesów.

Zastanawiam się również nad kwestią wcześniejszych rezerwacji. Czy klienci, którzy mają obiekcje, dotyczące ewentualnego zrealizowania wcześniejszej rezerwacji noclegu – mogą bezkosztowo anulować rezerwację, niezależnie od jej formy (typu gwarantowana cena)? Tutaj wszystko zależy już od danego obiektu i ich polityki w tym zakresie. Zwracam się z tym pytaniem do dyrektora hotelu, w którym aktualnie przebywam.

– Bezkosztowo można anulować każdą rezerwację, która jest elastyczną i nie wymaga przedpłaty. Nasi goście, nawet jeśli zarezerwowali pobyt po atrakcyjnej – gwarantowanej – cenie, nie chcą zwrotu tej zaliczki, proszą raczej o przeniesienie rezerwacji na wg nich „mniej restrykcyjny” termin – zaznacza Rafał Gucia. – I pomimo warunków jakimi rządzi się cena gwarantowana, godzimy się na takie rozwiązania – dodaje p. dyrektor. – Uważamy, że im większe restrykcje podczas działalności hotelu (mówię o tym konkretnym momencie obwarowanym szeregiem warunków) tym większą powinniśmy wykazywać elastyczność i odwrotnie – mówi Rafał Gucia.

Rozmawiając z dyrektorem hotelu, nie mogłem pominąć okazji na poruszenie kwestii porównania do chociażby centrów handlowych, które także wznowiły swoją działalność. Czy pobyt w obiekcie hotelowym w czasie pandemii może być bezpieczniejszy niż w innych miejscach publicznych?

– Uważam, zresztą to zdanie również wielu specjalistów, nawet wirusologów, że hotele w związku z dużą ilością obostrzeń, które musiały wprowadzić by wznowić swoją działalność są bardzo bezpiecznym miejscem, aniżeli centra handlowe, gdzie pomimo dużej ilości obostrzeń utrzymać je w ryzach jest bardzo ciężko – mówi Rafał Gucia.

Dyrektor Hotelu Diament
Foto: Paweł Kunz, fly4free.pl / archiwum prywatne
Hotel Diament
Foto: SPA & WELLNESS Hotel Diament Ustroń 4*

Warto skorzystać z oferty hoteli w czasach pandemii?

Odpowiedź na tak postawione pytanie jest dość prosta. Moim zdaniem – warto. Pomijając już kwestię odpoczynku psychicznego i pewnego rodzaju odskoczni od codzienności życia w okresie regulowanym przez kolejne doniesienia o koronawirusie – przy zachowaniu zdrowego rozsądku, takie wyjazdy mogą być równie udane, jak w czasach, gdy COVID-19 nie spędzał nam snu z powiek.

Kluczowy jest wybór miejsca, które spełni nasze oczekiwania. I tutaj nie bez znaczenia jest praca, jaką musiały wykonać hotele, aby spełnić narzucone wytyczne i tym samym zapewnić przebywającym w nim gościom bezpieczeństwo i komfort wypoczynku.

…nie pozostaje nam zatem nic innego jak przystosowanie się do obecnej sytuacji, wykorzystując dane nam możliwości. I liczyć na to, że to stan przejściowy, w oczekiwaniu na powrót do „normalności”, także w zakresie oferowanych przez obiekty hotelowe usług.

* * *

Czy planujecie w najbliższym czasie wybrać się w Polsce na krótszy bądź dłuższy pobyt do obiektu hotelowego? Jaka jest wasze podejście do tego typu rozrywki w czasach pandemii?

źródło: fly4free.pl

Admin Zetolot.pl

Założyciel portalu Zetolot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *