Gdzie jechać na narty w Polsce? 10 TOP pomysłów

Wolisz klasyczny, techniczny styl czy raczej preferujesz szalone zjazdy na krechę? Uprawiasz narciarstwo rodzinnie i rekreacyjnie czy bardziej wyczynowe, żeby poczuć wszystkie mięśnie w nogach? Niezależnie od tego, co odpowiesz, sprawdź zestawienie, w którym podpowiadamy, gdzie warto wybrać się na narty w Polsce.

Planujesz szusowanie podczas ferii lub wypad na weekend? Nasza różnorodna lista miejsc dla narciarzy pomoże miłośnikom zimowych aktywności na krajowych stokach wybrać coś odpowiedniego dla siebie.

1. Zieleniec

Czy są tutaj zapaleni narciarze, którzy nie znają Zieleńca? Raczej niewielu, bo ten ośrodek to już klasa sama w sobie. To jedno z najbardziej docenianych i dynamicznie rozwijających się miejsc tego typu w Polsce. Zieleniec Ski Arena posiada 22 km tras o zróżnicowanym stopniu trudności i długości – największa ma 2,8 km. Szczyci się mikroklimatem w stylu alpejskim, co w skrócie oznacza, że podobno produkujesz tu więcej czerwonych krwinek i dzięki temu lepiej się czujesz i efektywniej ładujesz baterie. Oprócz wypożyczalni sprzętu, szkółek narciarskich, różnych opcji smacznego jedzonka, jedną z atrakcji jest tu jazda nocna czy różnego rodzaju zawody np. Dziecięcy Puchar Orlicy.
Plusem Zieleńca jest także zróżnicowana oferta – podzielona na godziny, dni lub pojedyncze przejazdy.
Do 25.02.2018 r. w weekendy z Wrocławia (ul. Sucha 1, Galeria Wroclavia, stanowisko 6, godz.6:35) kursuje na miejsce specjalny Ski Bus. Poza głównym sezonem (a więc czasem ferii świątecznych i zimowych) nocowanie w Zieleńcu może wiązać się z darmowymi karnetami – na stronie ośrodka znajdziesz pensjonaty, które należą do projektu Free Ski.

2. Szczyrk

Jeśli szukasz zjazdowej miejscówki w Beskidzie Śląskim, nie możesz pominąć Szczyrku z bogatą ofertą dla kochających sporty zimowe. Szczyrk Mountain Resort to 22 km radości dla narciarzy i snowboardzistów – blisko jedna czwarta szlaków jest oświetlonych. Trasy prowadzą po stokach Małego Skrzycznego i Wierchu Pośredniego. Oprócz wyciągów orczykowych działają tu jeszcze niemal pachnąca nowością gondola, która może zabrać jednorazowo dziesięć osób, a także dwie koleje z sześcioosobowymi kanapami. Dobra informacja dla zmotoryzowanych: można skorzystać z całkiem pojemnego parkingu.

W Centralnym Ośrodku Sportu (Ośrodek Narciarski Skrzyczne) pozjeżdżasz po 10 km czerwonych, czarnych i niebieskich tras, także po szlaku FIS, czyli zawodniczym, posiadającym certyfikację Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Funkcjonująca tu kolej linowa jest w stanie w ciągu godziny przetransportować ok. 2400 osób. Skrzyczne może pochwalić się wysokością 1257 m n.p.m. i stanowi tym samym najwyższe wzniesienie Beskidów.

Beskid Sport Arena w Dolinie Biłej zaprasza do szusowania po czterech oświetlonych trasach – łącznie ponad 3 km do dyspozycji miłośników sportów zimowych. Niebieską z tunelem (przecinającą się ze slalomową czarną), czerwoną oraz dla początkujących, z nawierzchnią do korzystania przez cały rok. Posiada nowoczesny system naśnieżania, a także wyznaczony obszar dla najmłodszych i powierzchnię sportową m.in. do rozgrywania zawodów. Ośrodek oferuje sporo miejsc, by zaparkować auto.

W Szczyrku bez kłopotu znajdziesz szkółki nauki jazdy na nartach, wypożyczalnie sprzętu i miejsca, by coś przekąsić. Od niedawna można też kupić skipass do wykorzystania we wszystkich trzech miejscach.


3. Białka Tatrzańska

Ten ośrodek narciarski w pobliżu Zakopanego oferuje ciekawe stoki i różnorodną ofertę karnetową np. z pakiecie termami. Z roku na rok zyskuje nowych fanów. Trasy objęte są karnetem Tatry Ski.

W Białce Tatrzańskiej pośmigasz (z mniejszą lub większą gracją) także na lodzie. Na tysiącu metrów kwadratowych każdy znajdzie przestrzeń dla siebie. 

4. Jurgów

Do ośrodków objętych, jak Białka Tatrzańska, karnetem TatrySki należy też Stacja Narciarska Jurgów Ski. Posiada cztery wyciągi talerzykowe, dwie koleje linowe (zabierające po 4 osoby). Wytyczonych jest siedem tras, w tym jedna w klasie FIS. Najdłuższy szlak zjazdowy ma ponad 1,1 km długości.

5. Jaworzyna Krynicka

Tutejszą dumą jest kolej gondolowa pokonująca trasę o długości ponad 2,2 km. Jedynie siedem minut zajmuje dzięki niej pokonanie odcinka Czarny Potok – Jaworzyna Krynicka. W kabinach przeznaczonych dla sześciu osób wygodnie przewieziesz również sprzęt narciarski – widoki na Beskidy w pakiecie. Oprócz tego funkcjonuje osiem orczyków i dwie kolejki krzesełkowe.
Mniej i bardziej zaawansowani narciarze czy snowboardziści mogą pośmigać na siedmiu trasach (czynnych w zależności od warunków pogodowych), w tym takich z homologacją FIS. Gdy znudzą Ci się zjazdy, spróbuj biegówek. Warto pamiętać, że nie samymi nartami żyje człowiek – w Krynicy-Zdrój poszukaj śladów samorodnego artysty Nikifora lub podziwiaj zdrojową architekturę. Koniecznie uracz się zdrowotnymi wodami – chociaż czasem trzeba zatkać nos, to czego się nie robi dla wzmocnienia organizmu.

6. Czarna Góra

Czarna Góra Resort szczyci się różnorodnymi trasami dla narciarzy i snowboardzistów, aż sześć z nich ma ponad kilometr, bez trudu znajdziesz tu także te z oznaczeniem FIS. Zjeżdżający ze zboczy Żmijowca i Czarnej Góry korzystają z kilku wyciągów orczykowych i taśmowych oraz kolei liniowych. Koniecznie przejedź się LuxTorpedą, by sprawdzić w praktyce jej szybkość. Jeśli oprócz zjadów lubisz także sanki lub bieganie na nartach, nie rozczarujesz się.
Do wyboru masz kilka opcji karnetowych – godzinowych, dziennych, rodzinnych. Możliwa jest także jazda nocna. Nocleg w hotelach należących do akcji Free Ski (lista dostępna na stronie Resortu Czarna Góra) wiąże się z darmowym karnetem.

7. Kasprowy Wierch

Zjazdy trasami narciarskimi Gąsienicowa i Goryczkowa z Kasprowego Wierchu wymagają doświadczenia, ponieważ oba szlaki uchodzą za dość trudne, szczególnie przy nieidealnych warunkach pogodowych. Oferują dość unikatowe jak na polskie standardy alpejskie obszary do zjazdów z naturalną pokrywą śnieżną. Obsługują je (w kotle) wyciągi krzesełkowe. W dolnych partiach znajdują się nartostrady (nieco trudniejsza w przypadku Gąsienicowej i oznaczona niebieskim kolorem na Goryczkowej). Natomiast atrakcją samą w sobie jest (oczywiście!) wjazd popularną kabinową koleją.

8. Wisła

Chcesz zobaczyć, skąd pochodzą ludzie, którzy daleko skaczą? Koniecznie odwiedź rodzinną miejscowość Adama Małysza, czyli Wisłę, a dowiesz się, czy coś specjalnego jest w tym beskidzkim powietrzu.
Działa tu kilka miejsc, gdzie narciarze czy snowboardziści mogą sobie poszaleć, między innymi Nowa Osada, Soszów czy Stożek Wisła. Ta pierwsza to sześć zadbanych, w większości oświetlonych tras, trzy wyciągi i kolejka zabierająca po cztery osoby, ta druga to największy ośrodek w Wiśle, dwa razy więcej możliwości zjazdowych (łącznie 6 km opcji szusowania), cztery wyciągi plus kolejka z kanapą dla czterech osób. Ostatni wymieniony ośrodek mieści się na wznoszącym się niemal na wysokość tysiąca metrów Wielkim Stożku, po jego północno-wschodniej stronie. Najdłuższy wyciąg ma 800 metrów. Wytyczono tu trasy łatwiejsze, trudniejsze.

9. Piwniczna-Zdrój

Nie lubisz tłoku? Nastawiasz się raczej na rodzinne szusowanie? Pomyśl o bardziej kameralnej Stacji Narciarskiej Kokuszka nieopodal miejscowości Piwniczna-Zdrój. Wyciąg orczykowy (ok. 700 m) – do dyspozycji narciarze mają dwie trasy: czerwoną (dla bardziej zaawansowanych) i łagodniejszą niebieską. Łatwa 120-metrowa trasa dostępna jest także przy wyciągu talerzykowym. Natomiast bardzo mali narciarze skorzystają z wyciągu dywanowego. Działa tu też szkółka narciarska, w której pierwsze (lub drugie) szlify mogą zdobywać zarówno najmłodsi jak i ci, którzy w nieco starszym wieku zapałali miłością do nart. Dzieci będą też zachwycone śniegową jazdą na pontonie, czyli snowtubingiem. Do innych atrakcji tego stoku, która ma umilić zjazdy dzieciom, należy Zimowy Park Zabaw. Te barwne, cioszące oko przeszkody nie tylko cieszą oko, ale również pomagają się uczyć. Jeśli zmagasz się z problemami z oddychaniem lub trawieniem, uracz się wodami zdrojowymi.

10. Miejsca nieoczywiste

Masz ochotę na narty w nieco innym stylu? Nie musisz jechać w wyższe partie gór na południu Polski, ale do wyboru masz ośrodki w innych częściach kraju. Warunkiem do korzystania z takich miejsc jest oczywiście zimowa pogoda (śnieg, a przede wszystkim lekko minusowa temperatura). Jednak warto rozważyć taką opcję wyjazdu, jeśli chcesz połączyć szusowanie z innym rodzajem wypoczynku, nie chcesz obciążać kolan zbyt długo lub po prostu chcesz sprawdzić, czy Twoja rodzina złapie narciarskiego bakcyla. Do takich mniej oczywistych ośrodków należą m.in. Bałtów w Górach Świętokrzyskich, Rąblów w województwie lubelskim czy Wieżyca w pomorskim.
Szwajcaria Bałtowska to 2,5 km tras. Znajdzie się tu coś dla najmłodszych i dla tych, co lubią więcej dreszczyku, czyli przeszkody na szlaku (snowpark).
W Ośrodku Narciarskim Wieżyca-Koszałkowo może funkcjonować osiem wyciągów. Dużo zabawy dla osób w każdym wieku zapewnia także snowtubing. A to wszystko dzieje się na Kaszubach.

W Rąblowie znajdują się cztery trasy zjazdowe i pięć wyciągów. Stok położony jest w niedalekiej odległości (ok. kwadrans jazdy autem) od Kazimierza Dolnego, tylko 40 km dzieli go od Lublina. Całkiem niedaleko, 140 km, mają także mieszkańcy Warszawy.

źródło skyscanner.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *